
Afera wokół emisji „Naszego Nowego Domu”! Widzowie, którzy w czwartkowy wieczór zasiadali przed telewizorami z nadzieją na nowy, premierowy odcinek uwielbianego programu Polsatu, przeżyli spore rozczarowanie.
Program „Nasz Nowy Dom” od lat zajmuje ważne miejsce w ramówce Polsatu i w sercach widzów. To format, który nie tylko pokazuje remonty domów, ale przede wszystkim niesie realną pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Ekipa programu odmienia zniszczone, niebezpieczne lub niefunkcjonalne domy, dając bohaterom szansę na nowy start i godniejsze warunki życia.
Przez wiele sezonów twarzą programu była Katarzyna Dowbor, która dla wielu osób stała się wręcz symbolem tej produkcji. Jej obecność, empatia i sposób prowadzenia sprawiły, że widzowie bardzo mocno przywiązali się do dotychczasowej formuły programu. Z czasem jednak stacja zdecydowała się na dużą zmianę, która wywołała sporo emocji.
Od 21. sezonu „Naszego Nowego Domu” rolę prowadzącej przejęła Elżbieta Romanowska. Jej debiut na antenie Polsatu miał miejsce 7 września 2023 roku. Aktorka znana jest między innymi z popularnych seriali, takich jak „Ranczo”, dlatego dla części widzów była już dobrze rozpoznawalną i lubianą postacią.
Początkowo jednak zmiana gospodyni programu spotkała się z mieszanym odbiorem. Wiele osób otwarcie krytykowało decyzję Polsatu i podchodziło do nowej prowadzącej z dużym dystansem. Dla wiernych fanów formatu odejście Katarzyny Dowbor było trudne do zaakceptowania, a porównania między obiema prowadzącymi pojawiały się niemal od pierwszego odcinka.
Z biegiem czasu sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Elżbieta Romanowska stopniowo zdobywała sympatię widzów, a wielu z nich przyznało, że odnalazła się w tej roli bardzo dobrze. Dziś coraz częściej można zauważyć opinie, że aktorka zaskarbiła sobie serca odbiorców i wniosła do programu własną energię, wrażliwość oraz autentyczność.
Oburzenie po emisji „Nasz nowy dom”
Fani programu liczyli, że czwartkowy wieczór 26 marca przyniesie kolejny premierowy odcinek i nową poruszającą historię. Tymczasem Polsat zdecydował się na zupełnie inne rozwiązanie. Zamiast nowego epizodu widzowie zobaczyli powtórkę.
Decyzja stacji najwidoczniej była związana z ważnym wydarzeniem sportowym. W minioną środę emitowany był mecz Polska – Albania w półfinale baraży, który przyciągnął ogromne zainteresowanie kibiców.
Choć z punktu widzenia ramówki taki ruch mógł wydawać się logiczny, wielu fanów „Naszego Nowego Domu” nie ukrywało, że poczuło się rozczarowanych.
Jeszcze dzień wcześniej na oficjalnym profilu programu pojawiła się informacja, że w czwartek widzowie zobaczą odcinek powtórkowy, a na premierę nowego epizodu będą musieli poczekać do kolejnego tygodnia.
W opublikowanym komunikacie przekazano:
W czwartek odcinek, który zajmuje ważne miejsce w naszym serduszku, a z premierą nowego odcinka wracamy już za tydzień.
Choć wpis miał uspokoić odbiorców, efekt okazał się odwrotny. W komentarzach szybko pojawiła się fala niezadowolenia.
Pod postem zaczęły pojawiać się liczne komentarze od fanów, którzy nie byli zadowoleni z decyzji stacji. Część osób zwracała uwagę, że w ostatnim czasie wokół programu i tak zaszło już sporo zmian, a kolejna ingerencja w emisję tylko pogłębiła irytację.
Wśród komentarzy można było przeczytać między innymi:
Najpierw zmiana prowadzącej, zmiana godziny, teraz stare odcinki…
Ale to już było poprzednim sezonie…
Co to ma być? Stary odcinek ☹️ dlaczego nie będzie nowego?
Takie reakcje pokazują, że widzowie są bardzo przywiązani do programu i regularnie śledzą jego emisję. Dla wielu osób „Nasz Nowy Dom” to coś więcej niż zwykły telewizyjny format, to cotygodniowy rytuał i źródło autentycznych emocji.
źródło zdjęć: @nasznowydom






