Joanna Jabłczyńska dostała przedsądowe wezwanie od Grocholi. Zareagowała tego samego dnia

Joanna Jabłczyńska dostała przedsądowe wezwanie od Grocholi. Zareagowała tego samego dnia

Joanna Jabłczyńska dostała przedsądowe wezwanie od Grocholi i nie zwlekała z odpowiedzią. Aktorka opublikowała przeprosiny o treści wskazanej przez pisarkę, wpłaciła 5 tysięcy złotych na fundację Rak’n’Roll i ruszyła ze zbiórką. Internauci dorzucili się błyskawicznie.

W czwartek 3 września 2026 roku aktorka nagrała się na Instagramie i pokazała pismo, które trafiło do niej tego samego dnia. Mówiła spokojnie. Dokument wysłał w imieniu Anny Katarzyny Grocholi profesjonalny pełnomocnik.

Jabłczyńska pokazała wezwanie od Grocholi i wyliczyła żądania pisarki

W nagraniu aktorka od razu wytłumaczyła, czego dotyczy pismo.

Dzisiaj właśnie do mnie przyszło przedsądowe wezwanie do zaprzestania i usunięcia skutków naruszeń dóbr osobistych oraz zapłaty na wskazany cel społeczny.

– przekazała Jabłczyńska.

W wezwaniu znalazły się dwa żądania. Pierwsze dotyczyło opublikowania przeprosin o konkretnej treści, drugie wpłaty 5 tysięcy złotych na fundację Rak’n’Roll. Aktorka nie zamierzała się o to spierać i zapowiedziała, że przeprosiny pojawią się na jej profilach jeszcze tego wieczoru.

Chcąc tego uniknąć, za chwilę zobaczycie na profilu na Instagramie oraz na Facebooku stosowne przeprosiny, o które pani Anna Katarzyna Grochola prosiła.

– wyjaśniła aktorka.

Oświadczenie ma wisieć na obu profilach przez 14 dni. Jabłczyńska pokazała też potwierdzenie przelewu na konto fundacji. Zrobiła to w tym samym nagraniu.

W samych przeprosinach przyznała, że jej wpisy i wypowiedzi mogły zaszkodzić pisarce.

Przepraszam Panią Annę Katarzynę Grocholę za naruszenie dóbr osobistych w postaci czci, dobrego imienia, godności osobistej, autorytetu zawodowego i reputacji w środowisku filmowym

– napisała w oświadczeniu.

Pod dokumentem znalazł się jeszcze jeden dopisek, który natychmiast rozpalił komentarze. Aktorka zaznaczyła w nim, że materiał powstał przy pomocy sztucznej inteligencji. Fani wyłapali to od razu.

Zbiórka dla fundacji przebiła założony cel w kilkanaście godzin

Na przeprosinach i przelewie sprawa się nie skończyła. Jabłczyńska udostępniła link do zbiórki na rzecz Rak’n’Roll i zachęciła obserwujących, żeby dorzucili się dla osób zmagających się z nowotworem.

Sama założyła, że uda się zebrać 50 tysięcy złotych. Ten cel padł błyskawicznie. Jak podaje portal NaEkranie, w piątek 4 września licznik zbiórki przekroczył 190 tysięcy złotych.

Spór o rolę Tosi trwa od końca sierpnia

Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się od obsady kontynuacji Nigdy w życiu. Jabłczyńska poinformowała, że nie zagra w niej Tosi, a w rozmowie z Plejadą mówiła, że „czuje się oszukana przez produkcję”. Rolę dostała Agnieszka Żulewska.

Grochola stanęła wtedy w obronie młodszej aktorki. Zapowiedziała kroki prawne wobec Jabłczyńskiej, bo jej zdaniem publiczne narzekanie gwiazdy wywołało nagonkę na Żulewską. Wpis o krokach prawnych pisarka później usunęła.

W aktorkę uderzyła też córka pisarki. Dorota Szelągowska zarzuciła jej w nagraniu, że żyje cudzym życiem, bo historia Tosi jest tak naprawdę o niej. Prezenterka szybko przeprosiła za te słowa, a Jabłczyńska skwitowała to jednym zdaniem.

Wcześniej sama udostępniła zrzut ekranu rozmowy z Grocholą, z którego wynikało, że pisarka zabiegała u twórców o jej powrót do roli. Twórcy filmu odpowiadają, że Żulewska została obsadzona w drodze oficjalnego castingu. Brało w nim udział sześć aktorek. Wśród nich była Jabłczyńska.

Źródło zdjęć: AKPA