„Nikomu nie sznurujemy ust” Rozenek-Majdan odpowiada na zarzuty po burzliwym odcinku „Królowej przetrwania”

„Nikomu nie sznurujemy ust” Rozenek-Majdan odpowiada na zarzuty po burzliwym odcinku „Królowej przetrwania”

Małgorzata Rozenek-Majdan zabrała głos po fali krytyki, jaka spadła na nią po emisji 10. odcinka „Królowej przetrwania”. Widzowie zarzucali prowadzącej brak reakcji podczas wyjątkowo burzliwej „Nocy oczyszczenia”, a część internautów zdecydowała się nawet złożyć skargi do KRRiT.

„Królowa przetrwania” to reality-show, w którym znane celebrytki trafiają do trudnych warunków i muszą walczyć nie tylko z wymagającymi zadaniami, ale też własnymi emocjami, konfliktami i presją życia w grupie. Program od początku budzi ogromne zainteresowanie widzów, a trzeci sezon, nagrywany na Sri Lance, regularnie dostarcza kolejnych kontrowersji.

Za nami kolejny bardzo mocny odcinek, w którym z programem pożegnały się aż cztery uczestniczki. Nie da się jednak ukryć, że jeszcze większe emocje wzbudził wcześniejszy, 10. epizod reality show. To właśnie po nim w sieci rozpętała się prawdziwa burza, a część widzów zdecydowała się nawet skierować skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

„Noc oczyszczenia” wywołała ogromne emocje

W centrum całego zamieszania znalazła się tzw. „Noc oczyszczenia”. Produkcja postanowiła skonfrontować uczestniczki z wypowiedziami, które wcześniej padały za ich plecami przed kamerami. Podczas spotkania przy stole odczytywano fragmenty komentarzy celebrytek dotyczących innych uczestniczek.

Bardzo szybko okazało się, że największa uwaga skupia się przede wszystkim na Karolinie Pajączkowskiej oraz Ilonie Felicjańskiej. To właśnie ich wypowiedzi były najczęściej przywoływane, a atmosfera z minuty na minutę robiła się coraz bardziej napięta.

Widzowie zwracali uwagę, że rozmowa momentami zamieniła się w wyjątkowo ostrą konfrontację. W internecie pojawiło się wiele komentarzy sugerujących, że przekroczono granice i pozwolono na publiczne upokarzanie uczestniczek.

Skargi do KRRiT po emisji odcinka

Po emisji 10. odcinka media społecznościowe zalała fala komentarzy. Internauci zarzucali produkcji, że niemal cały ciężar programu został skierowany na dwie uczestniczki, mimo że przez cały sezon praktycznie każda z bohaterek wypowiadała się krytycznie o innych.

Część widzów otwarcie krytykowała także brak reakcji ze strony prowadzącej, Małgorzata Rozenek-Majdan. Według internautów prowadząca powinna mocniej moderować rozmowę i zatrzymać eskalujący konflikt.

Kontrowersje były na tyle duże, że część odbiorców zdecydowała się zgłosić sprawę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Małgorzata Rozenek-Majdan zabrała głos

Prowadząca odniosła się do całej sytuacji w rozmowie z „Jastrząb Post”. Małgorzata Rozenek-Majdan podkreślała, że skupia się przede wszystkim na tym, jak uczestniczki wykorzystują swój udział w programie i jak zmieniają się podczas całego reality show.

W ogóle na tym nie skupiam. Ja bardziej patrzę, która z dziewczyn wykorzystuje ten czas, który teraz dostała, która buduje i w którym kierunku dziewczyny idą. Cieszę się, że niektóre realizują swoje cele. Inne przepracowały naprawdę bardzo wiele w sobie. To jest tak naprawdę chyba najprzyjemniejsza część tego programu. (…) My nikomu nie sznurujemy ust. Ja naprawdę głęboko wierzę w taką potrzebę rozmowy. I mam wrażenie, że ta historia dopiero się toczy. To, co się działo w 10. odcinku, to nie koniec naszej historii — powiedziała.

W najnowszym odcinku doszło do lawiny eliminacji

Choć emocje po „Nocy oczyszczenia” jeszcze nie opadły, najnowszy odcinek również przyniósł ogromne zaskoczenie. Tym razem z programem pożegnały się aż cztery uczestniczki.

Najpierw zagrożone eliminacją zostały Iza, Natalia, Ania i Ilona. O ich dalszym losie decydowały przeciwniczki, które mogły uratować tylko jedną osobę. Ostatecznie wybrano Anię, jednak chwilę później produkcja zaproponowała nowe rozwiązanie, zwycięska drużyna mogła uratować wszystkie zagrożone uczestniczki, ale kosztem dwóch osób ze swojego zespołu.

W ten sposób do odejścia wytypowano Karolinę oraz Sofi. Niespodziewanie Iza Macudzińska postanowiła jednak oddać swoje miejsce Sofi i sama zrezygnować z dalszego udziału w programie.

Ja przyszłam tutaj po super przygodę, ale zaczęło być zbyt dużo tego wszystkiego. Czuję taką presję, że muszę przyjąć jakąś stronę. Ja nie jestem taką osobą i źle się z tym czuję. Czuję napiętą atmosferę, męczy mnie to i po prostu poczułam, że to już chyba ten czas wracać — tłumaczyła uczestniczka.

To jednak nie był koniec eliminacji. W kolejnej konkurencji uczestniczki zbierały liście herbaty, a zwyciężczyni otrzymywała miejsce w finale i możliwość wyeliminowania dwóch osób.

Konkurencję wygrała Ilona Felicjańska, która zdecydowała, że z programem pożegnają się Agnieszka Grzelak oraz Monika Jarosińska. Obie decyzje wywołały ogromne emocje i kolejne spięcia między uczestniczkami.

Finał programu zbliża się wielkimi krokami, a atmosfera w „Królowej przetrwania” robi się coraz bardziej napięta.

źródło zdjęć: @krolowa.przetrwania