Po tym odcinku „The Traitors” rozpętała się burza. Widzowie oburzeni po scenach z trumnami

Po tym odcinku „The Traitors” rozpętała się burza. Widzowie oburzeni po scenach z trumnami

„The Traitors. Zdrajcy” to program, który od początku opiera się na emocjach, intrygach i nieprzewidywalnych zwrotach akcji, ale ostatnie odcinki wywołały wyjątkowo duże poruszenie wśród widzów. Najpierw głośno zrobiło się o sytuacji, która po raz pierwszy w historii formatu doprowadziła do eliminacji własnej żony, a teraz równie wiele mówi się o kolejnym epizodzie, w którym nie zabrakło mocnych i kontrowersyjnych scen z trumnami. W sieci błyskawicznie pojawiła się fala komentarzy, a część internautów nie kryła oburzenia tym, co pokazano na antenie.

The Traitors. Zdrajcy” to jeden z tych formatów, które od pierwszych minut budzą ogromne emocje. W tym reality show liczy się nie tylko spryt, intuicja i umiejętność analizowania innych, ale przede wszystkim zdolność do blefowania, manipulacji i ukrywania prawdziwych intencji.

Wśród uczestników znajdują się bowiem Lojalni oraz ukrywający się między nimi Zdrajcy. Zadaniem tych drugich jest po cichu eliminować kolejnych graczy, jednocześnie robiąc wszystko, by nie wzbudzić podejrzeń. Z kolei pozostali próbują odkryć, kto tak naprawdę prowadzi podwójną grę. Problem w tym, że w tym programie zaufanie bardzo często okazuje się największą pułapką.

Nic więc dziwnego, że 3. edycja programu emitowanego na antenie TVN od samego początku przyciąga uwagę widzów. Każdy kolejny odcinek przynosi nowe napięcia, zwroty akcji i decyzje, które trudno przewidzieć.

Jeszcze niedawno najwięcej mówiło się o wydarzeniach z szóstego odcinka, które dla wielu fanów programu okazały się absolutnym szokiem. To właśnie wtedy doszło do sytuacji, jakiej wcześniej w historii tego formatu jeszcze nie było.

Wojtek podjął decyzję, która zaskoczyła zarówno uczestników, jak i widzów przed telewizorami – wyeliminował z gry własną żonę, Dorotę.

Cała sytuacja była tym bardziej zaskakująca, że przez długi czas inni gracze nie mieli pojęcia o ich relacji. To dawało Wojtkowi sporą przewagę i pozwalało działać bez większych podejrzeń. Ostatecznie jednak postawił na wyjątkowo ryzykowny i bezwzględny ruch, który błyskawicznie odbił się szerokim echem w sieci.

Dla wielu osób był to moment, który idealnie pokazał, czym naprawdę jest „The Traitors. Zdrajcy”, to gra, w której nawet najbliższe relacje mogą przegrać z walką o zwycięstwo.

Kiedy wydawało się, że po tak mocnym zwrocie akcji trudno będzie jeszcze bardziej podkręcić napięcie, twórcy programu ponownie zaskoczyli widzów. Siódmy odcinek przyniósł kolejną dawkę silnych emocji i scen, które wywołały lawinę komentarzy.

Trumny w „The Traitors”

Tym razem w centrum wydarzeń znalazła się grupa czwórki Lojalnych, wybranych przez Zdrajców pod osłoną nocy. Uczestnicy musieli zmierzyć się w grze określanej jako „morderczy poker”, a stawką było dalsze pozostanie w programie.

Ostatecznie z show pożegnał się Dariusz, natomiast Jarosław, Wioleta i Oliwia pozostali w grze, ale w bardzo nietypowych i mocno symbolicznych okolicznościach.

To właśnie ten element odcinka wywołał największą dyskusję. Pozostała trójka uczestników została bowiem umieszczona w trumnach w okolicy zamku, a zadaniem reszty graczy było ich odnalezienie na podstawie przygotowanych wskazówek.

Cała misja była częścią programu, ale nie da się ukryć, że dla wielu widzów okazała się bardzo kontrowersyjna. Uczestnicy walczyli nie tylko o uratowanie swoich towarzyszy, ale też o pieniądze do wspólnej puli. Za wykonanie zadania udało im się zdobyć 20 tysięcy złotych.

Choć dla jednych była to po prostu kolejna mocna, telewizyjna scena budująca napięcie, inni uznali, że twórcy posunęli się zdecydowanie za daleko.

W sieci zawrzało. Część internautów nie kryła oburzenia

Krótko po emisji odcinka na profilu programu pojawiło się mnóstwo komentarzy, a część internautów otwarcie przyznała, że taki pomysł był dla nich niesmaczny i przekroczył granice dobrego smaku.

Wśród wpisów nie brakowało bardzo mocnych opinii.

Co ci producenci mają z tymi trumnami. Po traumatycznym pogrzebie w drugiej edycji, myślałem, że już na to nie wpadną

Świętokradztwo. Robicie sobie żarty z ludzkich tragedii

To już przesada. Naśmiewacie się z ludzkiego życia

Zrobiliście coś obrzydliwego – czytamy na oficjalym profilu

Jak widać, dla części odbiorców twórcy programu przekroczyli cienką granicę między telewizyjnym widowiskiem a zbyt mocnym sięganiem po symbole związane ze śmiercią i tragedią.

Nie da się ukryć, że „The Traitors. Zdrajcy” od początku opiera się na skrajnych emocjach i nieoczywistych decyzjach. To właśnie one sprawiają, że program budzi tak duże zainteresowanie i regularnie staje się tematem dyskusji w internecie.

źródło zdjęć: @thetraitorstvn