
Wielu klientów przecierało oczy ze zdumienia, gdy pod kapslami Tymbarku zabrakło charakterystycznych haseł. W sieci szybko pojawiły się pytania, czy kultowe napisy znikają na dobre. Teraz głos w sprawie zabrała firma, która ujawniła, co dalej z legendarnymi kapslami.
Tymbark od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych marek napojów w Polsce. Soki i napoje tej firmy od dawna można znaleźć praktycznie w każdym sklepie, a konsumenci kojarzą je nie tylko z charakterystycznymi smakami, ale też wyjątkowymi kapslami i nakrętkami. Tymbark przez lata wypuszczał zarówno klasyczne kartony, jak i plastikowe butelki z odkręcanymi nakrętkami czy szklane butelki zamykane metalowymi kapslami otwieranymi charakterystycznym „kółeczkiem”.
Dla wielu osób marka od dawna kojarzy się jednak przede wszystkim z krótkimi hasłami ukrytymi pod nakrętkami i kapslami. To właśnie one stały się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wizerunku Tymbarku. Wiele osób po otwarciu butelki odruchowo sprawdzało napis znajdujący się pod spodem.
Na kapslach pojawiały się zarówno motywacyjne teksty, jak i żartobliwe hasła czy krótkie wróżby. Internauci przez lata dzielili się swoimi ulubionymi napisami w mediach społecznościowych. Wśród najpopularniejszych pojawiały się m.in. „Uśmiechnij się”, „Dasz radę”, „Będzie dobrze” czy „Nie poddawaj się”.
Hasła pod kapslami stały się symbolem marki
Historia słynnych napisów sięga aż 1993 roku. To właśnie wtedy pod kapslami Tymbarku po raz pierwszy pojawiły się krótkie komunikaty dla klientów. Pierwszym hasłem było kultowe już dziś „Uszy do góry”.
Z biegiem lat akcja stała się prawdziwym fenomenem. Dla wielu osób kapsle były czymś więcej niż tylko elementem opakowania. Część traktowała je jak zabawną wróżbę, inni jak motywacyjne przesłanie na cały dzień.
Firma podkreśla, że zainteresowanie napisami od lat jest ogromne. Według danych marki co minutę aż 200 osób otwiera nową butelkę Tymbarku i czyta ukryte pod kapslem hasło.
Internauci zauważyli zmiany
Na początku maja w sieci zaczęły pojawiać się zdjęcia kapsli i nakrętek bez charakterystycznych napisów. Wielu klientów było zaskoczonych, bo dla części osób hasła stały się już wręcz nieodłącznym elementem picia Tymbarku.
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się pytania, czy firma całkowicie rezygnuje ze swojej najbardziej rozpoznawalnej tradycji.
Teraz głos zabrał właściciel marki, Maspex, który potwierdził, że hasła wrócą, ale w zupełnie nowej formule.
W akcję zaangażuje się Patec
Firma zapowiedziała nową inicjatywę, w którą zaangażowany będzie Jakub Patecki, znany w sieci jako Patec.
Marka Tymbark odda swojego kultowego kapsla konsumentom. Już wkrótce rozpocznie się inicjatywa, w którą zaangażowany jest jeden z najpopularniejszych polskich influencerów – Jakub „Patec” Patecki. Choć szczegóły przedsięwzięcia oraz sposób powstawania nowych haseł pozostają na razie tajemnicą, wiadomo, że inicjatywa pozwoli fanom marki stać się częścią tej ikonicznej tradycji — przekazał Maspex dla WP Finanse
Na razie firma nie zdradza dokładnych szczegółów akcji. Wiadomo jednak, że konsumenci mają odegrać ważną rolę w tworzeniu nowych napisów pod kapslami.
Dla wielu fanów marki to dobra wiadomość, bo wszystko wskazuje na to, że kultowe hasła nie znikną na stałe, a jedynie przejdą sporą metamorfozę.
źródło zdjęć: YT/Tymbark TV






