Niezapowiedziane kontrole w domach! Grozi grzywna 5 tysięcy złotych!

Niezapowiedziane kontrole w domach! Grozi grzywna 5 tysięcy złotych!

Niezapowiedziane kontrole szamb ruszają w kolejnych gminach, a właściciele domów muszą mieć pod ręką umowę i rachunki za wywóz nieczystości. Urzędnik nie potrzebuje do takiej wizyty donosu sąsiada. Za brak umowy grozi grzywna do 5 tysięcy złotych, a w skrajnych przypadkach nawet 50 tysięcy.

Kanalizacja wciąż nie dotarła do wielu polskich posesji. Jak podaje Fakt, bez podłączenia jest około 2 milionów domów. Ich właściciele korzystają z szamb albo przydomowych oczyszczalni ścieków. I to oni trafiają na listę do sprawdzenia.

Kontrole szamb nie wymagają donosu sąsiada

Obowiązek sprawdzania takich nieruchomości wynika z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z 1996 roku. Samorząd nie czeka na skargę. Sprawdza z urzędu. Terminy oraz częstotliwość wizyt zależą od harmonogramu ustalonego przez konkretną gminę, a mieszkańcy poznają go zwykle z komunikatu urzędu.

Gminy muszą też prowadzić ewidencję zbiorników bezodpływowych i przydomowych oczyszczalni ścieków. Inspektor sprawdzi więc nie tylko rachunki. Zapyta również o to, czy zbiornik został w ogóle zgłoszony do rejestru. Brak wpisu bywa osobnym kłopotem.

Właściciel domu musi okazać umowę i dowody opłat

Podczas kontroli liczą się dwa dokumenty. Pierwszy to aktualna umowa z firmą, która odbiera nieczystości ciekłe. Drugi to dowody uiszczenia opłat za tę usługę. Sam podpis pod umową nie wystarczy, bo urzędnik chce zobaczyć, że zbiornik jest opróżniany regularnie.

Jak podaje Gazeta Prawna, urzędnicy proszą zwykle o rachunki z ostatnich dwunastu miesięcy. Gmina ma obowiązek skontrolować każdą taką nieruchomość co najmniej raz na dwa lata. Zbiornik bezodpływowy powinien być opróżniany nie rzadziej niż raz w roku. Dla osadnika przydomowej oczyszczalni ten termin wynosi dwa lata.

Wytyczne dostali już mieszkańcy gminy Szczekociny. Tamtejszy urząd zapowiedział kontrole od października 2026 roku do sierpnia 2028 roku. Sprawdzany będzie sposób postępowania z nieczystościami ciekłymi oraz częstotliwość opróżniania zbiornika. Podstawą jest ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Inaczej wygląda to w gminie Niegosławice. Tam objęci kontrolą dostają indywidualne wezwania do stawienia się w urzędzie gminy. Dokumenty okazują na miejscu. Urzędnik nie musi wtedy przyjeżdżać na posesję.

Za ścieki w rowie grozi 50 tysięcy złotych kary

Za pozbywanie się nieczystości bez umowy przewidziana jest grzywna do 5 tysięcy złotych, o której rozstrzyga sąd. To jednak nie koniec możliwych konsekwencji. W skrajnych przypadkach kara bywa wielokrotnie wyższa. Jeśli dom nie został podłączony do kanalizacji mimo braku przeszkód technicznych, a ścieki trafiają na przykład do rowu, sankcja sięga 50 tysięcy złotych.

Przypomnijmy, że skalę problemu pokazał raport Najwyższej Izby Kontroli z 2021 roku. Wynika z niego, że aż 80 procent nieczystości komunalnych trafia do środowiska bez wcześniejszego oczyszczenia. Właśnie to gminy mają wyłapywać. Papiery lepiej więc przygotować wcześniej.

Źródło zdjęcia: Canva