Nowe fakty o śmierci rodziny zamachowca z Krakowa. Śledczy ujawnili, co działo się w Ostrowcu

Nowe fakty o śmierci rodziny zamachowca z Krakowa. Śledczy ujawnili, co działo się w Ostrowcu

Są nowe informacje o śmierci rodziny zamachowca z Krakowa. Rodzice i 21-letnia siostra 24-latka zginęli od strzałów w mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim. Prokuratura Krajowa nie ma wątpliwości, kto za tym stoi. Nieoficjalne ustalenia mediów są jeszcze bardziej wstrząsające.

Ciała trzech osób policjanci znaleźli w sobotę 7 listopada przed godziną 22. Leżały w mieszkaniu w jednym z bloków w centrum Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie mieszkał sprawca sobotniego ataku na Rynku Głównym.

W niedzielę 8 listopada Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach potwierdziła tożsamość ofiar. To 53-letni ojciec, 52-letnia matka i 21-letnia siostra napastnika.

Śmierć rodziny zamachowca. Ciała leżały w łóżkach

Jak ustalił nieoficjalnie Onet, ofiary najprawdopodobniej zostały zaatakowane we śnie. Wskazuje na to charakter obrażeń, a wszystkie trzy ciała znajdowały się w łóżkach. Według tych samych doniesień cała rodzina zginęła od strzałów w głowę.

Policja oficjalnie mówi na razie o ranach postrzałowych. Rzecznik kieleckiej komendy wojewódzkiej Kamil Tokarski w rozmowie z Onetem studził emocje.

Mogę potwierdzić, że osoby znalezione w tym mieszkaniu miały rany postrzałowe. Co do okoliczności, w jakich zginęły, będą jeszcze prowadzone czynności, które pozwolą to ustalić. Ciała zostały zabezpieczone do badań, które wykażą też datę i godzinę śmierci tych osób. Planowana jest sekcja zwłok i inne badania pod nadzorem prokuratora

– wyjaśnił.

Podobne informacje przekazał rzecznik Komendy Głównej Policji Andrzej Fijołek, według którego na ciałach ujawniono obrażenia od kul, a ofiary najprawdopodobniej zginęły w wyniku postrzałów.

W mieszkaniu zamachowca zabezpieczono siedem sztuk broni. Na miejscu przez całą noc pracowali policyjni kontrterroryści, technicy kryminalistyki i prokurator, a mieszkańców bloku ze względów bezpieczeństwa ewakuowano. Wrócili do domów po zakończeniu czynności. Przeszukania trwają jednak nadal i nie ograniczają się do jednego lokalu.

Prokuratura wskazała jednego sprawcę

W niedzielę głos zabrała Prokuratura Krajowa. Jej rzecznik Przemysław Nowak przekazał, że według materiału dowodowego obu czynów dokonała ta sama osoba. Do zabójstwa trzech osób w Ostrowcu doszło 7 listopada, również z użyciem broni palnej. To nowe ustalenie w sprawie.

Oba zdarzenia objęto jednym śledztwem, które prowadzi krakowski wydział zamiejscowy departamentu Prokuratury Krajowej do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji. Łącznie dotyczy ono śmierci dziewięciu osób.

Atak w Krakowie zakwalifikowano jako przestępstwo o charakterze terrorystycznym. Prokurator generalny Waldemar Żurek wyjaśnił, że sprawca działał w celu poważnego zastraszenia wielu osób. Za oba czyny grozi dożywocie.

Zarzutów na razie nie ma. Rzecznik krakowskiej prokuratury okręgowej Tomasz Waszczuk wyjaśnił w TVP Info, że 24-latek został obezwładniony przez policjantów, ale ze względu na stan zdrowia formalnie nie doszło do jego zatrzymania procesowego. Mężczyzna przebywa w szpitalu. Przesłuchanie w najbliższych godzinach lub dniach może się okazać niemożliwe.

Śledczy badają, co działo się przed atakiem

Przypomnijmy, że w sobotę 7 listopada po godzinie 15 zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego w Krakowie i otworzył ogień do przypadkowych osób. Zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym sam napastnik.

Uciekając, zderzył się z innym autem przy skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej. Tam wysiadł i strzelał do policjantów. Funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem, ranili napastnika i go obezwładnili. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar przekazał, że jego stan jest krytyczny. Przeszedł już kilka operacji.

Wcześniej informowaliśmy o odkryciu trzech ciał w domu zamachowca. Wojewoda ujawnił też, kim były ofiary ataku na Rynku. Śledczy chcą teraz odtworzyć przebieg wydarzeń w Ostrowcu i sprawdzić okoliczności związane z pozwoleniem na broń.

Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego Artur Łakomiec zaapelował do mieszkańców o spokój i nierozpowszechnianie niesprawdzonych informacji. W miejskim Centrum Usług Społecznych uruchomiono pomoc psychologiczną. W całej Polsce 8 i 9 listopada obowiązuje żałoba narodowa.

Źródło zdjęcia: Canva