
Nie żyje 11-letnia dziewczynka, która na początku czerwca trafiła do szpitala po upadku z okna budynku mieszkalnego w Twardogórze. Przez kilka dni lekarze walczyli o jej życie, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne. Wstępne ustalenia wskazują, że doszło do tragicznego wypadku.
Nie żyje 11-latka
Do dramatycznych wydarzeń doszło wczesnym rankiem 7 czerwca w Twardogórze. Około godziny 6:00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie dotyczące 11-letniej dziewczynki, która miała wypaść z okna budynku mieszkalnego. Poszkodowana została znaleziona na terenie zielonym przed blokiem. Mimo szybkiej pomocy medycznej i hospitalizacji, jej życia nie udało się uratować.
Według ustaleń, jedna z mieszkanek usłyszała nad ranem niepokojący hałas dochodzący z zewnątrz. Gdy sprawdziła, co się stało, zauważyła leżące na ziemi dziecko i natychmiast zaalarmowała służby.
Na miejsce przyjechali ratownicy medyczni oraz policjanci. Dziewczynka była przytomna i utrzymywała kontakt z otoczeniem. Została przewieziona karetką do szpitala, gdzie lekarze rozpoczęli walkę o jej życie.
Była pod opieką babci
W chwili zdarzenia 11-latka przebywała pod opieką swojej babci. Wiadomo również, że dziewczynka zmagała się z przewlekłą chorobą.
Przez kilka dni pozostawała pod opieką lekarzy, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne. W poniedziałek, 15 czerwca, potwierdzono, że dziecko zmarło w szpitalu.
Okoliczności tragedii są wyjaśniane przez śledczych. Dotychczasowe ustalenia wskazują jednak, że mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku.
O stanie dziewczynki tuż po zdarzeniu informowała w rozmowie z portalem mojaolesnica.pl mł. asp. Karolina Walczak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.
Na terenie zielonym leżała dziewczynka, która prawdopodobnie wypadła z trzeciego piętra. Miała zadrapania i obrażenia kończyn dolnych – relacjonowała policjantka.
Śledczy nadal analizują wszystkie okoliczności zdarzenia, jednak na obecnym etapie nic nie wskazuje na udział osób trzecich.
źródło zdjęć: Canva






