„Jestem transpłciowy”. Syn Joanny Kołaczkowskiej zabrał głos w „Dzień Dobry TVN”.

„Jestem transpłciowy”. Syn Joanny Kołaczkowskiej zabrał głos w „Dzień Dobry TVN”.

Syn Joanny Kołaczkowskiej, Adam Kołaczkowski, opowiedział Dorocie Wellman w „Dzień Dobry TVN” o domowym życiu artystki. W tej samej rozmowie wyznał, że przeszedł korektę płci. Mówił też o tym, jak przyjęła to mama. Nie było to dla niego łatwe.

Materiał trafił na stronę programu 1 listopada 2026 roku. Punktem wyjścia była książka Aśka. Joanna Kołaczkowska we wspomnieniach, czyli intymny portret artystki stworzony przez ludzi, którzy znali ją najlepiej. Adam Kołaczkowski wyjaśnił, że pomysł rodził się naturalnie w gronie osób obecnych przy jego mamie do samego końca.

Syn Joanny Kołaczkowskiej opowiedział, jaka była prywatnie

Widzowie kojarzą ją przede wszystkim z ogromnym temperamentem i energią na scenie. Prywatnie było inaczej. Syn artystki przekonywał, że sceniczna kreacja nie do końca odpowiadała jej charakterowi.

Wchodząc na scenę, wchodziła już w taką meta-rolę kobiety na scenie, która nie była do końca zgodna z nią, bo ona, jak już wiadomo, była bardzo nieśmiała, niezbyt odważna. Ludzi to bardzo zaskakuje i dziwi

– przyznał Adam Kołaczkowski.

Jak dodał, po powrocie do domu jego mama lubiła pobyć sama w ciszy. Medytowała. Potrafiła też chodzić w piżamie przez cały dzień. Kuchnia nie była jej żywiołem.

Nie lubiła gotować. Zazwyczaj, jak gotowała, to jednogarnkowe potrawki. Była super mamą. Wiadomo, że wkurzaliśmy się na siebie, bo były codzienne problemy, ale koniec końców była super mamą. Dbała o mnie najbardziej na świecie i zawsze mogłem się jej poradzić

– podkreślił w rozmowie z Dorotą Wellman.

Adam Kołaczkowski wyznał, że przeszedł korektę płci

W wywiadzie padło też bardzo osobiste wyznanie. Adam Kołaczkowski otwarcie powiedział o swojej tożsamości i o tranzycji. Nie ukrywał, że publiczne mówienie o tym nie jest dla niego proste.

Ciężko jest mówić na głos, że przeszedłem korektę płci, że jestem transpłciowy, bo to kompletnie nic dla mnie nie znaczy. Mama mnie wspierała. Wiadomo, że to było też niełatwe

– wyznał.

Joanna Kołaczkowska towarzyszyła mu więc w tym procesie, choć łatwym tematem to nie było. Mógł liczyć na jej rozmowę i radę.

Adam Kołaczkowski mówił też o depresji mamy i najtrudniejszej decyzji

W wywiadzie pojawił się również wątek duchowości artystki. Jak tłumaczył syn, bardzo nie lubiła zhierarchizowanej religii. Jeździła za to na tygodniowe odosobnienia w całkowitym milczeniu, gdzie medytowała dzień w dzień. Jego zdaniem dawało jej to ukojenie psychiczne.

Nie każdy wie, że Joanna Kołaczkowska chorowała na depresję. Według syna choroba wróciła po kilku latach, jak mu się wydaje, w czasie pandemii. Złożyły się na to izolacja, mniej koncertów i mniej kontaktu z ludźmi, a do tego niepewność jutra. Artystka była też bardzo lękliwa. Bała się kataklizmów.

Wcześniej Adam Kołaczkowski gościł razem z Dariuszem Kamysem w podcaście Magdy Mołek W moim stylu. Opowiadał tam o rozstaniu z pewną osobą, które nazwał najtrudniejszą rzeczą, jaką zrobił w życiu. Mama bardzo długo wspierała go w tej decyzji. Jest jej za to „dozgonnie wdzięczny”.

Dwa tygodnie po tym rozstaniu Joanna Kołaczkowska otrzymała diagnozę. Grunt usunął mu się spod nóg. Dziś, jak zapewnia, staje już na nogi.

Przypomnijmy, że Joanna Kołaczkowska była współzałożycielką Kabaretu Hrabi, a jej kreacje bawiły miliony Polaków i zdobywały ogromną popularność w sieci. U artystki zdiagnozowano glejaka. Od diagnozy do śmierci minęły, jak mówił syn w podcaście, niecałe trzy miesiące. Zmarła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat.

Źródło zdjęcia: Wikiepedia- Autorstwa Anna Bućwińska-Majer – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=101279893