Paweł Tucholski nie żyje. Polski głos Simby dopiero co dołączył do nowego teatru

Paweł Tucholski nie żyje. Polski głos Simby dopiero co dołączył do nowego teatru

Paweł Tucholski nie żyje. Aktor teatralny, filmowy i dubbingowy, polski głos dorosłego Simby z „Króla Lwa”, zmarł 30 października 2026 roku. Miał 57 lat. O jego śmierci poinformowało Radio Żnin, powołując się na rodzinę. Zaledwie trzy dni wcześniej teatr w Gliwicach przyjął go do stałego zespołu.

Wiadomość szybko obiegła środowisko artystyczne. Przyczyny śmierci nie podano. W sobotę 31 października pożegnanie opublikował profil Broadway w Polsce, z którym aktor był związany przez musical „Jesus Christ Superstar”.

Odszedł Paweł Tucholski. Dla wielu znakomity aktor, artysta o niezwykłej wrażliwości i wyjątkowym głosie, którego kreacje na scenie, przed kamerą i za mikrofonem pozostaną z nami na zawsze.

– napisali koledzy ze sceny.

Wspomnieli też o jego uśmiechu i niebanalnym poczuciu humoru. Jakub Wocial z firmy Broadway w Polsce potwierdził tę informację w rozmowie z Onetem.

Niestety, pozostaje mi tylko potwierdzić tę wiadomość. Otrzymałem ją od bliskich Pawłowi osób

– przyznał.

Katarzyna Skrzynecka żegna przyjaciela ze studiów

Wpis wywołał lawinę komentarzy. Długi komentarz zostawiła Katarzyna Skrzynecka. Studiowali na jednym roku w warszawskiej PWST, a później zaśpiewali duet w polskiej wersji „Aladyna”.

Tuchol… Mój serdeczny przyjaciel z jednego roku na studiach w PWST … Nie mogę uwierzyć…. Kochany, serdeczny, pełen uroczej i dobrodusznej „naiwności” w świecie, w którym często nie docenia się takich wrażliwców.

– wyznała aktorka.

Nie kryła, że nie może się pogodzić z tym, „że tak młodo i nagle zabrakło go wśród nas”. Swój wpis zakończyła krótko.

Wyrazy Współczucia dla Bliskich i Rodziny

Pod pożegnaniem odezwali się także Barbara Kurdej-Szatan i Jacek Kopczyński. Wocial wspominał z kolei w rozmowie z Eską, że kolega był zawsze radosny i miał ogromny dystans do świata oraz do siebie. Był też, jak dodał, wrażliwym obserwatorem.

Trzy dni przed śmiercią dołączył do teatru w Gliwicach

27 października Teatr im. Tadeusza Różewicza w Gliwicach ogłosił, że po rekrutacji aktor dołączył do stałego zespołu. Komunikat podpisali dyrektorzy Grzegorz Krawczyk i Tomasz Man. Nie kryli radości.

Na tej scenie już nie zadebiutuje. Miał też kolejne plany. Jak podał portal Teatr dla Wszystkich, w marcu 2027 roku miał znów zagrać Kajfasza w „Jesus Christ Superstar” w Krakowskim Teatrze Variete. To właśnie tę rolę koledzy z Broadway w Polsce wymienili w pożegnaniu jako niezapomnianą.

Paweł Tucholski był polskim głosem Simby i Aladyna

Przypomnijmy, że Paweł Tucholski urodził się 6 lutego 1969 roku w Żninie. Jako nastolatek występował tam w teatrze im. Alberta Tison, stworzonym przez Jerzego Lacha. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie oraz Studium Wokalne w Poznaniu.

W polskiej wersji „Króla Lwa” z 1994 roku mówił głosem dorosłego Simby. Pracował też przy „Aladynie”. Dla wielu to głos dzieciństwa.

W latach 1993-1994 występował w Teatrze Kwadrat w Warszawie, a kolejne siedem lat spędził w Teatrze Dramatycznym, gdzie grał między innymi Mulnika w „Człowieku z La Manchy” i doktora Pepysa w „Szaleństwie Jerzego III”. Dwukrotnie został laureatem Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.

Miał w dorobku ponad 20 ról w filmach i serialach. Oglądać go można było w „Młodych wilkach”, „Klanie”, „Złotopolskich”, „Kryminalnych” czy „Prawie Agaty”. W 2014 roku wystąpił w pierwszej edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Zajął piąte miejsce.

Źródło zdjęcia: Canva