GUS podał lipcowe dane o bezrobociu. Resort pracy zapowiadał inny wynik

GUS podał lipcowe dane o bezrobociu. Resort pracy zapowiadał inny wynik

Stopa bezrobocia w lipcu wyniosła 5,8 procenta, czyli tyle samo co miesiąc wcześniej – podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny. Ministerstwo pracy szacowało wcześniej, że wskaźnik sięgnie 5,9 procenta. W urzędach pracy zarejestrowanych było 906,4 tysiąca osób. Liczby z ofertami wyglądają gorzej.

Stopa bezrobocia w lipcu została na poziomie z czerwca

Wskaźnik nie ruszył się z miejsca drugi miesiąc z rzędu. Główny Urząd Statystyczny podał, że w końcu lipca w urzędach pracy zarejestrowanych było 906,4 tysiąca osób bez zajęcia. To o 0,5 procenta więcej niż w czerwcu i o 9,1 procenta więcej niż rok wcześniej. Sama stopa bezrobocia poszła przez rok w górę o 0,4 punktu procentowego.

Resort rodziny, pracy i polityki społecznej podawał na początku sierpnia wstępny szacunek na poziomie 5,9 procenta. Ostateczny odczyt wypadł niżej. Liczba zarejestrowanych rosła wcześniej w lutym, a przez kolejne cztery miesiące spadała.

Różnice między regionami są ogromne. Najniższe bezrobocie utrzymuje się w Wielkopolsce, gdzie sięga 3,8 procenta. Najwyższe notuje województwo warmińsko-mazurskie z wynikiem 9,3 procenta. Na Mazowszu wskaźnik wynosi 4,5 procenta, na Podkarpaciu 9,1 procenta, a w ciągu roku bezrobocie urosło we wszystkich województwach bez wyjątku.

W urzędach pracy przybyło nowych rejestracji

Lipiec przyniósł wyraźny ruch w statystykach urzędów. Nowych bezrobotnych zarejestrowało się 99,7 tysiąca, czyli o 19 procent więcej niż w czerwcu. W porównaniu z lipcem 2025 roku było ich jednak o 8,1 procenta mniej. Wśród nowo zarejestrowanych przeważały osoby wracające do urzędu kolejny raz i stanowiły one 72,1 procenta tej grupy.

Z ewidencji skreślono w tym samym czasie 94,7 tysiąca osób. Najczęstszym powodem było podjęcie pracy i dotyczyło ono 56,6 tysiąca z nich. Kolejne 10,6 tysiąca straciło status bezrobotnego, bo nie zgłosiło się do urzędu w wymaganym terminie. Mieszkańcy wsi stanowili 40 procent wszystkich rejestrujących się w lipcu.

Gorzej wygląda druga strona rynku. Pracodawcy zgłosili w lipcu 38,9 tysiąca ofert zatrudnienia, o 15,3 procenta mniej niż rok wcześniej, a ubyło ich zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Na jedną propozycję przypadało 19,5 bezrobotnego wobec 18,4 przed rokiem.

Firmy szykują też zwolnienia. W końcu lipca 172 zakłady zgłosiły zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych obejmujących łącznie 22,4 tysiąca pracowników, a w samym lipcu takie plany ogłosiło 27 firm. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło blisko 6,4 miliona osób i było o 0,8 procenta niższe niż przed rokiem. Najmocniej skurczyło się górnictwo.

Połowa zarejestrowanych należy do długotrwale bezrobotnych

Ta grupa urosła w ciągu roku o 64 tysiące osób. Długotrwale bezrobotnych było 453 tysiące, czyli dokładnie połowa wszystkich zarejestrowanych. Rok wcześniej stanowili 46,8 procenta. Bez kwalifikacji zawodowych pozostawało 303,1 tysiąca osób.

Prawa do zasiłku nie miało 87 procent bezrobotnych. Kobiety stanowiły 49,6 procenta zarejestrowanych. Na początku 2025 roku opisywaliśmy planowane zmiany w zasiłkach dla bezrobotnych. Chodziło wtedy o wyższe świadczenie i zniesienie kryterium regionalnego.

Drugi wskaźnik pokazuje zupełnie inny obraz rynku

Bezrobocie liczone metodą Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności wyniosło w drugim kwartale 3,2 procenta wobec 3,3 procenta kwartał wcześniej. Rok wcześniej sięgało 2,8 procenta. Bezrobotnych w tym ujęciu było 574 tysiące, o 14,1 procenta więcej niż przed rokiem, a tylko 42,5 procenta z nich figurowało w urzędzie pracy.

Współczynnik aktywności zawodowej wyniósł 58,7 procenta, a wskaźnik zatrudnienia 56,8 procenta. Oba zostały na poziomie z pierwszego kwartału. Pracujących było 17,2 miliona.

Przypomnijmy, że od czerwca 2025 roku obowiązuje nowa ustawa o rynku pracy. Poszerzyła ona grono osób, które mogą zarejestrować się w urzędzie jako bezrobotne, dlatego porównania rok do roku trzeba czytać ostrożnie. Baza jest zupełnie inna.

Źródło zdjęć: Canva