
Pasażerowie muszą przygotować się na kolejne zmiany w siatce połączeń lotniczych. Jeden z przewoźników zdecydował o wycofaniu części tras z Polski, co oznacza mniejszy wybór lotów dla podróżnych. Powody tej decyzji związane są m.in. z trudną sytuacją finansową firmy.
Tanie linie lotnicze od lat cieszą się ogromną popularnością wśród podróżnych. Przewoźnicy tacy jak Ryanair czy Wizz Air przyciągają klientów przede wszystkim niskimi cenami biletów oraz rozbudowaną siatką połączeń. Dzięki nim pasażerowie mogą stosunkowo tanio podróżować zarówno po Europie, jak i do bardziej odległych wakacyjnych destynacji.
Duże znaczenie ma także częstotliwość lotów oraz obecność przewoźników na wielu polskich lotniskach regionalnych. To sprawia, że dla wielu osób samolot stał się podstawowym środkiem transportu podczas zagranicznych wyjazdów.
Problemy na rynku lotniczym
Początek 2026 roku okazał się jednak wymagający dla branży lotniczej. Wzrost kosztów działalności, drożejące paliwo oraz trudności związane z wdrażaniem nowych europejskich procedur wpłynęły na funkcjonowanie wielu przewoźników.
W ostatnich miesiącach pasażerowie musieli mierzyć się z opóźnieniami, odwołanymi lotami i utrudnieniami na lotniskach. Część linii zdecydowała się także na ograniczenie swojej oferty.
AirBaltic wycofuje połączenia z Polski
Jednym z przewoźników, który zdecydował się na zmiany, jest łotewska linia airBaltic. Firma w ostatnich tygodniach zrezygnowała z dwóch tras obsługiwanych z polskich lotnisk.
Pod koniec maja przewoźnik zakończył realizację połączenia między Krakowem a Wilnem. Kilka tygodni później z rozkładu zniknęły również loty na trasie Warszawa–Ryga.
Decyzja jest zaskakująca, ponieważ wcześniej airBaltic próbował konkurować o pasażerów podróżujących z innymi przewoźnikami na tych kierunkach. Ostatecznie jednak linia zdecydowała się wycofać z obsługi obu połączeń.
Trudna sytuacja przewoźnika
Media zwracają uwagę, że airBaltic zmaga się również z problemami finansowymi. Sytuacja przewoźnika była na tyle poważna, że wsparcia musiał udzielić rząd Łotwy, który zdecydował się na pomoc finansową mającą zapewnić spółce dalszą płynność.
Mimo obecnych problemów linia nie zamierza całkowicie rezygnować z polskiego rynku. Jesienią planowany jest powrót z nowymi trasami. Od końca października przewoźnik chce uruchomić loty na Gran Canarię z Warszawy, Poznania i Katowic.
Co oznacza to dla Polaków?
Dla pasażerów z Polski oznacza to przede wszystkim mniejszy wybór bezpośrednich połączeń do Rygi i Wilna. Osoby planujące podróż do tych miast będą musiały korzystać z ofert innych przewoźników lub wybierać loty z przesiadkami.
Zmiany mogą również wpłynąć na ceny biletów. Mniejsza konkurencja na wybranych trasach często oznacza ograniczenie dostępnych ofert promocyjnych, z których chętnie korzystali podróżni.
Nie tylko airBaltic ogranicza loty
Problemy dotykają także innych przewoźników. Szczególnie duże cięcia w siatce połączeń wprowadza Lufthansa. Niemiecka linia zmniejsza liczbę realizowanych rejsów, a część połączeń z polskich lotnisk pozostanie zawieszona przynajmniej do końca października.
Wśród tras objętych zmianami znalazły się m.in. połączenia z Gdańska do Monachium oraz loty do Frankfurtu z Katowic, Bydgoszczy i Rzeszowa.






