Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
„Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci żołnierza 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej” – przekazano w mediach społecznościowych WOT.
Do zdarzenia doszło podczas rutynowych ćwiczeń rotacyjnych, które regularnie odbywają się w jednostkach terytorialsów na terenie całego kraju.
Zmarły żołnierz służył w 4. Kompanii Jasielskiej 33. Batalionu Lekkiej Piechoty w Dębicy. Jak ustalił lokalny portal jaslo.info, okoliczności jego śmierci nie mają bezpośredniego związku z prowadzonymi ćwiczeniami.

Według wstępnych ustaleń mężczyzna nagle źle się poczuł podczas szkolenia, a następnie został przetransportowany do szpitala w Jaśle. Mimo udzielonej pomocy i podjętej reanimacji, jego życia nie udało się uratować.
Policja oraz prokuratura prowadzą obecnie czynności wyjaśniające, które mają ustalić dokładne przyczyny i przebieg zdarzenia. Wszystko jednak wskazuje, że był to nagły incydent zdrowotny, niezwiązany z ćwiczeniami wojskowymi.
Grzegorz Stec był nie tylko żołnierzem, ale także aktywnym sportowcem. Przez wiele lat reprezentował barwy lokalnego klubu KS Rędzinianka Wojaszówka. Po jego śmierci na facebookowym profilu drużyny pojawił się poruszający wpis:
„Grzegorz przez wiele lat reprezentował barwy Rędzinianki, zapisując się na stałe w historii oraz pamięci wszystkich, którzy mieli okazję z Nim grać, trenować i współpracować. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia i otuchy w tych trudnych chwilach. Pamięć o Grzegorzu na zawsze pozostanie w naszych sercach”.
Słowa te odbiły się szerokim echem w lokalnej społeczności, która znała i ceniła zmarłego zarówno jako żołnierza, jak i człowieka zaangażowanego w życie sportowe regionu.
Śmierć żołnierza zawsze głęboko porusza jego towarzyszy broni. WOT podkreśla, że każda strata członka formacji to cios dla całej społeczności terytorialsów. Jednostka, w której służył Grzegorz Stec, złożyła kondolencje rodzinie i zapewniła o swoim wsparciu.
Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi dochodzenie, które ma wyjaśnić wszystkie szczegóły śmierci żołnierza. Na tym etapie nic nie wskazuje na udział osób trzecich, a zgon nie miał związku z działaniami szkoleniowymi.
Wiadomość o nagłej śmierci 34-latka wstrząsnęła nie tylko wojskowymi, ale i lokalną społecznością Podkarpacia.
źródło zdjęcia: Canva