„Natura ciągnie wilka do lasu”- Senyszyn ocenia zachowanie prezydenta. Padły bardzo mocne słowa

„Natura ciągnie wilka do lasu”- Senyszyn ocenia zachowanie prezydenta. Padły bardzo mocne słowa

Joanna Senyszyn zabrała głos po głośnym zachowaniu prezydenta podczas konferencji i nie gryzła się w język. Odniosła się bezpośrednio do emocjonalnej reakcji Karola Nawrockiego na pytanie dziennikarza, jasno oceniając zarówno sam incydent, jak i sposób, w jaki głowa państwa radzi sobie z presją w takich sytuacjach.

Podczas oficjalnych obchodów w Przemyślu doszło do sytuacji, która szybko przyciągnęła uwagę opinii publicznej. W trakcie konferencji prasowej prezydent Karol Nawrocki niespodziewanie zareagował bardzo emocjonalnie na pytanie jednego z dziennikarzy. Choć wydarzenie miało dotyczyć relacji międzynarodowych i współpracy, to właśnie ta krótka wymiana zdań stała się głównym tematem dyskusji.

Iskrą okazało się pytanie dotyczące relacji premiera Węgier Viktor Orbán z rosyjskim przywódcą Władimir Putin. Dziennikarz TVN24 zapytał:

Panie prezydencie, czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem?

To wystarczyło, by prezydent odpowiedział w bardzo stanowczy sposób, nie kryjąc zdenerwowania:

Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze: Władimir Putin to zbrodniarz. Rozumie pan redaktor? Do widzenia.

Cała sytuacja rozegrała się na oczach kamer, a nagranie błyskawicznie zaczęło krążyć w internecie, wywołując falę komentarzy.

Do sprawy odniósł się także autor pytania, Mateusz Półchłopek. W mediach społecznościowych opisał swoje doświadczenie i nie ukrywał zaskoczenia reakcją prezydenta:

W swojej kilkunastoletniej pracy dziennikarskiej po raz pierwszy spotkałem się z tak emocjonalną reakcją polityka na moje pytanie, co było dla mnie zaskoczeniem, zwłaszcza że było ono skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej. Rolą dziennikarzy jest zadawanie pytań, na tym polega nasza praca.

Jego słowa tylko podsyciły dyskusję na temat granic emocji w polityce i roli mediów podczas takich wydarzeń.

Joanna Senyszyn ostro oceniła zachowanie prezydenta

Na całe zajście zareagowała również Joanna Senyszyn. Nie skupiła się wyłącznie na samym wybuchu emocji, ale przede wszystkim na tym, co jej zdaniem taka reakcja mówi o predyspozycjach do pełnienia najwyższego urzędu w państwie. W jej ocenie nie chodzi już tylko o jedną nerwową sytuację z udziałem dziennikarza, ale o coś znacznie poważniejszego. O to, czy osoba stojąca na czele państwa potrafi zachować spokój wtedy, gdy znajduje się pod presją, jest prowokowana lub musi odpowiadać na niewygodne pytania.

Senyszyn zwróciła uwagę, że od prezydenta oczekuje się nie tylko stanowczości, ale również opanowania, zimnej krwi i umiejętności kontrolowania własnych reakcji, zwłaszcza publicznie. Jej zdaniem, jeśli polityk nie potrafi zachować równowagi w kontakcie z dziennikarzem podczas konferencji prasowej, to może pojawić się uzasadniona obawa, jak zachowałby się w sytuacjach o dużo większej wadze.

Na pewno to były emocje, ale prezydent, który nie panuje nad emocjami to jest niebezpieczny, dlatego że może też nie zapanować w stosunkach dyplomatycznych z szefami innych państw. Nie wzięto pod uwagę w PIS-ie, wystawiając Nawrockiego, że prezydent musi mieć określone cechy charakteru w tym m.in.: opanowanie, spokój. Jak widać Nawrocki takich cech nie posiada, a to nie jest kwestia wyuczenia się. Ani kultury, ani spokoju, ani właściwego zachowania nie można się w pewnym wieku nauczyć. -mówiła dla Kozaczek.pl

W tej wypowiedzi Senyszyn bardzo wyraźnie zasugerowała, że jej zdaniem problem nie dotyczy jednorazowego potknięcia, ale cech charakteru, których, jak uważa, nie da się po prostu „wytrenować” na potrzeby urzędu. Według niej pewne zachowania są naturalnym odbiciem osobowości i właśnie dlatego uznała ten incydent za sygnał ostrzegawczy.

Jeszcze mocniej wybrzmiało to w jej kolejnym komentarzu:

Powinien trzymać emocje na wodzy, ale czy potrafi? Bardzo w to wątpię. Natura ciągnie wilka do lasu. – dodała

Tymi słowami dała do zrozumienia, że nie wierzy w trwałą zmianę takiego sposobu reagowania i uważa, że w przyszłości podobne sytuacje mogą się po prostu powtarzać.

źródło zdjęć: @senyszynjoanna, @nawrockipl