
„To było wszystko” – Chwalińska została zapytana o Igę Świątek. Jej odpowiedź nie pozostawia wątpliwości
Maja Chwalińska ma za sobą wyjątkowe dni i walkę o pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze. Po zakończeniu turnieju tenisistka zdradziła, czy w trakcie tej niezwykle ważnej dla niej drogi mogła liczyć na wsparcie swojej wieloletniej przyjaciółki Igi Świątek i jak wyglądał ich kontakt w ostatnich dniach.
Maja Chwalińska ma za sobą najlepszy turniej wielkoszlemowy w karierze. Polka zachwyciła kibiców podczas tegorocznego Roland Garros, docierając aż do finału gry pojedynczej. W drodze do decydującego meczu pokonała kilka bardzo wymagających rywalek, w tym Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry, Annę Kalinską oraz Dianę Sznajder.
Chwalińska i Świątek
Nie jest tajemnicą, że Chwalińska od wielu lat pozostaje blisko związana z Igą Świątek. Obie tenisistki znają się jeszcze z czasów juniorskich i przez lata wspólnie reprezentowały Polskę na różnych etapach swoich karier.
Choć dziś każda z nich podąża własną sportową drogą, ich relacja nie ogranicza się wyłącznie do rywalizacji na korcie. Wielokrotnie podkreślały, że mogą liczyć na swoje wsparcie, a ich znajomość przetrwała mimo intensywnego życia zawodowego.
Jeszcze przed finałem Roland Garros Iga Świątek publicznie trzymała kciuki za swoją koleżankę i przesłała jej słowa wsparcia przed najważniejszym meczem w karierze.
Maja Chwalińska o Idze Świątek
Po zakończeniu zmagań Maja Chwalińska spotkała się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej. Pytania dotyczyły przede wszystkim jej znakomitego występu w Paryżu, planów na kolejne tygodnie oraz przygotowań do sezonu na trawie i startu w Wimbledonie.
Nie zabrakło jednak także tematu Igi Świątek. Jeden z reporterów zapytał finalistkę Roland Garros, czy podczas turnieju miała kontakt z liderką polskiego tenisa i czy mogła liczyć na jej wskazówki lub rady.
Chwalińska przyznała, że choć otrzymywała od Świątek miłe wiadomości, nie prowadziły w trakcie turnieju dłuższych rozmów dotyczących gry czy taktyki.
Nie, to znaczy, w trakcie turnieju czy po turnieju otrzymywałam od Igi gratulacje i miłe słowa, to było wszystko – przyznała w odpowiedzi finalistka Rolanda Garrosa 2026.
Jak wynika z jej słów, kontakt między tenisistkami ograniczał się głównie do gratulacji i słów wsparcia. Mimo to dla wielu kibiców był to kolejny dowód na to, że relacja obu zawodniczek pozostaje bardzo dobra, a sukcesy jednej zawsze spotykają się z życzliwą reakcją drugiej.






