Widzowie stawiają ten kryminał ponad Yellowstone. Taylor Sheridan napisał go dekadę temu

Widzowie stawiają ten kryminał ponad Yellowstone. Taylor Sheridan napisał go dekadę temu

„Aż do piekła” to film, który Taylor Sheridan napisał na długo przed „Yellowstone”. Widzowie znów sobie o nim przypomnieli i nie mają litości dla serialu z Kevinem Costnerem. W sieci padają słowa o najlepszym filmie stulecia. Powodów jest kilka.

Nazwisko Taylora Sheridana kojarzy się dziś przede wszystkim z rodziną Duttonów. Zanim jednak zbudował serialowe imperium, pisał scenariusze do kina i właśnie te tytuły wracają dziś w rozmowach fanów. Jeden pojawia się częściej niż pozostałe. Chodzi o kryminał z 2016 roku.

Scenariusz Aż do piekła Taylor Sheridan napisał przed serialem Yellowstone

„Aż do piekła” wyreżyserował David Mackenzie, ale to Sheridan odpowiada za scenariusz. Film opowiada o dwóch braciach z zadłużonej farmy w Teksasie. Napadają po kolei na małe oddziały tego samego banku, który odebrał ich rodzinie ziemię.

Toby’ego zagrał Chris Pine, Tannera – Ben Foster. W pościg za nimi rusza Marcus Hamilton, Strażnik Teksasu tuż przed emeryturą, w którego wcielił się Jeff Bridges. Całość trwa godzinę i 42 minuty.

Sheridan zaczynał od pisania. Ma na koncie scenariusze do „Sicario” oraz „Aż do piekła”, a przy „Wind River” stanął już za kamerą jako reżyser. „Yellowstone” zadebiutowało dopiero w 2018 roku. To był jego pierwszy serial.

Serial z Kevinem Costnerem rozsławił nazwisko współtwórcy na całym świecie, ale droga nie była gładka. Powrót serialu po dwuletniej przerwie bez głównego bohatera mocno podzielił fanów. Saga Duttonów żyje mimo to dalej.

Widzowie uznali kryminał za szczyt osiągnięć Taylora Sheridana

Pod wpisami o Sheridanie regularnie wraca ten sam tytuł. Fani stawiają go wyżej niż serial, który zna cała Ameryka. Jak zauważa serwis Rozrywka.Blog, piszą o tym wprost w mediach społecznościowych.

Z czasem przestałem lubić „Yellowstone”, ale Sheridan ma na koncie doskonałe rzeczy. „Aż do piekła” to jeden z najlepszych filmów tego stulecia

„Aż do piekła” to szczyt osiągnięć Taylora Sheridana

(…) uważam, że najlepszym filmem tego wieku jest „Aż do piekła”, a prawie nikt nie obejrzał go w kinach

– czytamy we wpisach na X, dawnym Twitterze.

Nie każdy się z tym zgadza. Część widzów wskazuje raczej „Sicario” albo wymienia oba tytuły jednym tchem. Kryminał o braciach przewija się jednak najczęściej.

Cztery nominacje do Oscara nie przełożyły się na wynik w kinach

Premiera odbyła się w Cannes 16 maja 2016 roku, w sekcji Un Certain Regard. Rok później film dostał cztery nominacje do Oscara, w tym za najlepszy film, scenariusz oryginalny, montaż i drugoplanową rolę Jeffa Bridgesa. Statuetki nie było.

Krytycy byli zachwyceni. Na Rotten Tomatoes film ma 97 procent pozytywnych recenzji, a na Metacriticu 88 punktów na 100. Polscy widzowie wystawili mu na Filmwebie 7,1 na 10, przy blisko 48 tysiącach ocen.

W kinach poszło gorzej. Przy budżecie 12 milionów dolarów „Aż do piekła” zebrało na świecie 37,9 miliona. Jak na taki odbiór, to wynik skromny. Stąd te żale w sieci.

Przypomnijmy, że zdjęcia powstawały nie w Teksasie, tylko we wschodnim Nowym Meksyku, w okolicach miast Clovis, Portales i Tucumcari. Prace na planie trwały od 26 maja do 8 lipca 2015 roku.

Sheridan szykuje się tymczasem do dużej zmiany. Twórca „Yellowstone” odchodzi z Paramountu do NBCUniversal, a wartość umowy przekracza miliard dolarów. Prawa do sagi Duttonów zostają przy dotychczasowym studiu. Widzowie i tak wracają do kryminału sprzed dekady.

Źródło zdjęcia: Canva