
Teoria, że dziecko dostaje inteligencję po matce, regularnie wraca w sieci i na rodzinnych spotkaniach. Ma swoje podstawy w genetyce, bo kobiety mają dwa chromosomy X, a mężczyźni tylko jeden. Badacze przypominają jednak, że to tylko część obrazu. Reszta jest dużo ciekawsza.
Rodzice często zastanawiają się, po kim maluch odziedziczył wygląd, charakter czy talenty, ale najwięcej emocji budzi zwykle pytanie o zdolności umysłowe. Jak podaje portal Planeta.pl, naukowcy wskazują tu bardziej na jednego z rodziców. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak sugerują popularne nagłówki.
Skąd wzięła się teoria o inteligencji po matce
Z genetycznego punktu widzenia ważną rolę przypisuje się chromosomowi X, który zawiera geny związane z rozwojem zdolności poznawczych. Kobiety mają dwa takie chromosomy, mężczyźni tylko jeden. Stąd przypuszczenie, że dziecko dziedziczy więcej tego materiału po matce.
Drugi argument dotyczy zjawiska nazywanego piętnem genomowym. Niektóre geny działają tylko wtedy, gdy pochodzą od określonego rodzica, a geny ojcowskie odpowiedzialne za rozwój mózgu bywają w pewnych przypadkach wyciszane. To wzmocniło przekonanie o przewadze matki.
Często przywoływany jest też eksperyment na zmodyfikowanych myszach z 1996 roku. Komórki niosące wyłącznie geny matki trafiały głównie do kory mózgowej. Te z genami ojca lokowały się w podwzgórzu, które odpowiada za podstawowe instynkty. Wyniki brzmiały efektownie. Myszy to jednak nie ludzie.
Badania nie potwierdzają, że inteligencja pochodzi tylko od jednego rodzica
Teoria zrobiła karierę w 2016 roku, gdy rozpowszechnił ją wpis na blogu Psychology Spot. Autor powołał się na badanie z Uniwersytetu w Glasgow, w którym przeanalizowano dane 12 686 osób w wieku od 14 do 22 lat.
Jak się okazuje, badanie dotyczyło czegoś innego. Badacz Geoff Der wyjaśniał, że sprawdzano wpływ karmienia piersią na zdolności dzieci. Inteligencji ojców w ogóle nie mierzono, bo tych danych po prostu nie było. Trudno więc było cokolwiek porównać.
Co więcej, w 2018 roku na łamach Nature Communications opisano analizę genomów 300 486 osób. Badacze znaleźli 148 miejsc w DNA powiązanych ze zdolnościami poznawczymi i żadne z nich nie leżało na chromosomie X. Teoria straciła swój główny filar.
Współczesna genetyka mówi o setkach, a może nawet tysiącach genów, z których każdy ma jedynie drobny wpływ na wynik. Pochodzą od obojga rodziców. Szacuje się, że geny odpowiadają za mniej więcej połowę różnic w poziomie inteligencji.
Środowisko ma równie duże znaczenie jak geny
Druga połowa to codzienne życie. Psychologia i neurobiologia podkreślają ogromną rolę otoczenia. Dziecko rozwija się poprzez doświadczenia, emocje, kontakty z innymi i codzienne wyzwania. Tu rodzice mają realny wpływ.
Przypomnijmy, że to matki tradycyjnie spędzały z dziećmi najwięcej czasu w domu. Badacze zwracają uwagę, że ten czynnik mógł zniekształcać wnioski starszych prac. Część efektu przypisywanego genom mogła wynikać po prostu z wychowania.
Planeta.pl wymienia kilka sposobów na wspieranie dziecięcego umysłu. Świetne efekty przynosi wspólne układanie puzzli i budowanie z klocków. Pomaga słuchanie różnorodnej muzyki, także klasycznej, a do tego zadawanie pytań i wspólne rozwiązywanie zagadek.
Na liście znalazła się też swobodna zabawa na świeżym powietrzu i dawanie dziecku przestrzeni na samodzielne myślenie. Dzieci lubią wyzwania. Rola matki i ojca jest tu nie do przecenienia.
źródło zdjęć: Canva






