
Trzy dni ciemności, ogień z nieba i święcona świeca jako jedyne światło. Taka przepowiednia znów krąży w sieci i podpisana jest nazwiskiem Ojca Pio. Sam motyw jest jednak dużo starszy od zakonnika. A jego wersja ma bardzo wątpliwy rodowód.
Trzy dni ciemności według wizji przypisywanej Ojcu Pio
Tekst ma pochodzić z 15 stycznia 1957 roku. Zakonnik miał wtedy usłyszeć zapowiedź wydarzeń poprzedzających Sąd Ostateczny, choć konkretnej daty końca świata w tekście nie ma.
Wszystko ma się zacząć od nagłego załamania pogody, przenikliwego chłodu i wyjącego wiatru, a na końcu przyjdą grzmoty.
Noc będzie bardzo zimna, a wiatr zacznie przeraźliwie huczeć i wyć. Po krótkim czasie usłyszycie grzmoty.
– brzmi fragment, który obiegł internet.
Dalej z chmur ma spaść ogień, a ziemią mają wstrząsać trzęsienia, które pochłoną miliony ludzi i nagle ustaną. Po trzech dobach znów wyjdzie słońce.
Najwięcej emocji budzą wskazówki dla wiernych. Nie ma w nich mowy o zapasach jedzenia ani o ucieczce z domu, bo wszystko sprowadza się do modlitwy.
Dobrze pozamykajcie i uszczelnijcie okna. Nie wyglądajcie na zewnątrz. Zapalcie święconą świece, która wystarczy na wiele dni.
Do tego różaniec, duchowe książki i zakaz rozmowy z kimkolwiek, kto stoi za drzwiami. Brzmi znajomo.
Motyw ciemności pojawił się dużo wcześniej
Wizja trzech dni ciemności najczęściej kojarzona jest z błogosławioną Anną Marią Taigi. Urodziła się 29 maja 1769 roku w Sienie, a zmarła 9 czerwca 1837 roku w Rzymie.
Nie żyła w klasztorze, tylko prowadziła dom jako żona Domenica Taigiego i matka siedmiorga dzieci.
Według jej biografów przez 47 lat widziała nad sobą świetlisty krąg, nazywany „darem słońca”. Miała w nim dostrzegać wydarzenia z przeszłości i przyszłości, w tym klęskę Napoleona w Rosji. Benedykt XV ogłosił ją błogosławioną 30 maja 1920 roku.
Przypisywana jej przepowiednia mówi o ciemności, która na trzy dni i trzy noce okryje całą ziemię. Działać mają tylko święcone świece, a każdy, kto otworzy okno albo wyjdzie z domu, ma zginąć na miejscu. Co ciekawe, nawet przy Taigi badacze mają wątpliwości, czy ten tekst rzeczywiście pochodzi od niej.
Wątek rozwinęła później francuska mistyczka Marie-Julie Jahenny, nazywana stygmatyczką z Bretanii. Urodziła się 12 lutego 1850 roku, a zmarła 4 marca 1941 roku w La Fraudais. Według niej ciemności miały zapaść w czwartek, piątek i sobotę. Świece miały płonąć przez cały ten czas, ale tylko w domach wierzących.
Za trzy dni ciemności nie odpowiada Ojciec Pio
Haczyk tkwi w samym podpisie, bo nikt nie odnalazł tej wizji w pismach zakonnika.
Pod koniec lat 40. XX wieku jego nazwisko podpięto pod list o trzech dniach ciemności. Według historyków napisała go tak zwana Rada z Heroldsbach, związana z rzekomymi objawieniami w tej niemieckiej miejscowości.
Kapucyni zdementowali tekst już w 1950 roku. Rok później watykańskie Święte Oficjum ostrzegło przed ruchem z Heroldsbach. Gdy sprawa wróciła 31 marca 1994 roku, biskup pomocniczy Bambergu oświadczył wtedy, że Ojciec Pio nie miał z Heroldsbach nic wspólnego.
Nie pomogło. Przepowiednia wciąż wraca pod jego nazwiskiem, tak samo jak inne apokaliptyczne wizje. Niedawno w sieci krążyła też przepowiednia przypisywana królowej Saby, w której również pojawiał się ogień z nieba.
Przypomnijmy, że Ojciec Pio, czyli Francesco Forgione, urodził się 25 maja 1887 roku. Przez lata posługiwał w San Giovanni Rotondo i słynął ze stygmatów. Zmarł 23 września 1968 roku, a Jan Paweł II ogłosił go świętym 16 czerwca 2002 roku.
Źródło zdjęcia: Canva






