Nowy progu dojrzałości cyfrowej dla dzieci? Media społecznościowe powyżej 15. roku życia

Nowy progu dojrzałości cyfrowej dla dzieci? Media społecznościowe powyżej 15. roku życia

Po atakach w szkołach wraca pomysł zakazu mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15. roku życia. Posłanka KO Monika Rosa mówi, że trzeba stworzyć próg dojrzałości cyfrowej. Jak się okazuje, podobnie myślą politycy opozycji, choć stawiają własne warunki.

Dyskusja odżyła po atakach nożowników w szkołach, m.in. w Ostrołęce 7 października. W rozmowie z „Faktem” szefowa sejmowej komisji do spraw dzieci i młodzieży zdradziła, na jakim etapie są prace. Ma to być projekt rządowy, nad którym pracują Ministerstwo Edukacji Narodowej i Ministerstwo Cyfryzacji.

Monika Rosa chce, by powstał próg dojrzałości cyfrowej

Kluczowe jest narzędzie, które pozwoli sprawdzić, ile lat ma użytkownik platformy. Posłanka podaje konkretny termin.

Do końca roku zgodnie z zapowiedziami ma być gotowy mechanizm realnej weryfikacji wieku, który przygotowuje Ministerstwo Cyfryzacji

– mówi Monika Rosa.

Równolegle nad tematem pracuje Komisja Europejska. Według posłanki Bruksela kładzie nacisk nie tylko na ograniczenie dostępu, ale też na bezpieczeństwo samych produktów. Chodzi o podejście nazywane safety by design, które Rosa uważa za kluczowe.

Posłanka wymienia całą listę działań, które powinny iść w parze z zakazem.

Powinniśmy stworzyć próg dojrzałości cyfrowej, móc usuwać treści szkodliwe, wymóc na platformach by były projektowane z myślą o bezpieczeństwie użytkowników, edukacja medialna, higiena cyfrowa

– wylicza Rosa. Jak podkreśla, potrzeba wielu równoległych działań.

Marcin Warchoł z PiS popiera zakaz dla dzieci do 15 lat

Co ciekawe, pomysł ma poparcie także po drugiej stronie sceny politycznej. Jak donosi „Fakt”, były wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł z PiS mówi wprost, że to dobry pomysł i odrzuca zarzut cenzury.

To nie ma nic wspólnego z cenzurą. Dziecko do 15 roku życia jest narażone na różne treści. Nie jest w stanie ich weryfikować i oceniać.

– zaznacza polityk. Warchoł ma czwórkę dzieci, z których najstarsze ma 13 lat, dlatego, jak mówi, wie, jak dziecko postrzega świat.

Zwraca też uwagę na manipulacje z użyciem sztucznej inteligencji i fejki, których dziecko nie potrafi odróżnić. Nie przebiera w słowach.

Media społecznościowe często są po prostu śmietnikiem.

– stwierdził, dodając, że zakaz do 15. roku życia zdecydowanie by poparł.

Konfederacja za wiekiem minimalnym, ale bez utraty anonimowości

„Fakt” zapytał też posła Konfederacji Bartłomieja Pejo. Polityk kieruje sejmową Komisją Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.

Uważam, że media społecznościowe bywają bardzo szkodliwe dla rozwoju dziecka. Skoro ograniczamy dzieciom tytoń czy alkohol, to logiczną konsekwencją byłoby też wprowadzenie wieku minimalnego dla mediów społecznościowych, ale nie może się to odbyć kosztem anonimowości w sieci

– mówi Pejo.

Poseł przypomina też o roli rodziców, rozmów z dziećmi i narzędzi kontroli. Według niego dzieci spędzają w sieci ponad cztery godziny dziennie poza szkołą. W jego komisji często wraca temat hejtu, pornografii dziecięcej i hazardu.

To my, dorośli, jesteśmy odpowiedzialni za to, jak ten świat ma wyglądać. Nie korporacje, nie oszuści nastawieni tylko i wyłącznie na zarobek

– podsumował.

Przypomnijmy, że ograniczenie mediów społecznościowych dla dzieci zapowiadali na początku 2026 roku minister edukacji Barbara Nowacka i Roman Giertych z KO. W lutym Nowacka mówiła, że nowe przepisy mogłyby wejść w życie na początku 2027 roku. Platformy miałyby same sprawdzać wiek użytkowników, a za naruszenia groziłyby im kary finansowe.

Nie wszyscy w rządzie byli entuzjastami. W styczniu minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przyznał w Radiu Zet, że jest bardziej przeciw zakazowi niż za nim. Wskazywał, że regulaminy większości platform i tak dopuszczają konta od 13. roku życia.

Wzorem dla Polski ma być Australia, gdzie z mediów społecznościowych nie mogą korzystać osoby poniżej 16. roku życia. Teraz o progu dojrzałości cyfrowej mówią już nie tylko politycy koalicji.

źródło zdjęć: Canva