
Seks, jedzenie w domu i dobry sen. Tak dr Karina Barszczewska streściła potrzeby mężczyzn w związku w rozmowie z Kubą Jankowskim w programie „Balans”. U kobiet, jak przekonywała ginekolożka, lista wygląda zupełnie inaczej. Na tym rozmowa się nie skończyła.
Dr Karina Barszczewska wskazała potrzeby mężczyzn w związku jednym zdaniem
Punktem wyjścia było pytanie prowadzącego. Kuba Jankowski poprosił gościnię, by zestawiła ze sobą dwie piramidy potrzeb związkowych, kobiet i mężczyzn, a potem wskazała w nich miejsce współżycia intymnego. Odpowiedź była krótka.
U mężczyzn to jest: seks, jedzenie w domu i dobry sen. U kobiet kontekst jest bardziej emocjonalny: poczucie bezpieczeństwa, bycie docenianą, zauważoną, chcianą
– wskazała ekspertka.
Różnicę widać już w samym doborze słów. Po stronie kobiet lekarka nie wymieniła ani seksu, ani jedzenia, ani snu. Mówiła o bezpieczeństwie i o tym, by czuć się zauważoną.
Lekarka tłumaczyła, skąd bierze się różnica w motywacji do seksu
Barszczewska mówiła w nim o kobietach i mężczyznach w długotrwałych związkach. Według niej mężczyzn do aktywności seksualnej motywują przyjemność, orgazm i regulacja napięcia. U kobiet potrzebne są raczej czynniki pozaseksualne.
Co ciekawe, ginekolożka inaczej opisała też samo pojawianie się ochoty na seks. Jej zdaniem, gdyby zapytać kobiety w ankiecie o spontaniczne myśli i fantazje erotyczne, większość byłaby zdziwiona pytaniem. Raczej by ich u siebie nie znalazła.
Libido kobiety w długotrwałym związku ma powstawać dopiero w trakcie zbliżenia. Lekarka wskazała tu dwie drogi. Pierwsza to czekanie, aż zbliżenie się skończy, na przykład z powodu dyskomfortu albo braku nawilżenia. Druga brzmi inaczej. Jest przyjemnie i wtedy libido się pojawia.
Znaczenie mają także wiek i zdrowie. Barszczewska zaznaczyła, że u nastolatek i kobiet do 30. roku życia libido jest wyższe niż u starszych. Chłopcom w wieku 15-25 lat, jak dodała, „mało trzeba”. Na popęd wpływają też choroby tarczycy, cukrzyca, nadciśnienie, stwardnienie rozsiane i endometrioza. Lista jest długa.
W rozmowie padło też pytanie o seks bez orgazmu
Jankowski zapytał również, czy satysfakcjonujący seks bez orgazmu jest możliwy i jak wygląda to u obu płci. Odpowiedź padła w materiale wideo na kanale balans na YouTubie.
O samym orgazmie lekarka mówiła w „Balansie” wprost. Barszczewska odrzuca podział na orgazm łechtaczkowy i pochwowy. Według niej wiele kobiet trafia do gabinetu z poczuciem winy i wstydu. Mówią, że nie mają orgazmu podczas współżycia i że coś jest z nimi nie tak.
Klucza ekspertka szuka gdzie indziej. Najważniejszy jest według niej kontakt z własnym ciałem. Mówiła też o pornografii, z której, jak twierdzi, mężczyźni czerpią edukację seksualną. Pokazywane tam pozycje, jak zaznaczyła, nie będą stymulowały łechtaczki.
Przypomnijmy, że Karina Barszczewska jest doktorem nauk medycznych, ginekolożką i prowadzi profil „Medycyna na obcasach”. Problem, z którym kobiety trafiają do jej gabinetu, widać także w badaniach. W Narodowym Raporcie o Seksualności 2024, przygotowanym na zlecenie Easy Toys, wzięło udział 1079 osób w wieku 18-65 lat.
Podczas stosunku szczytuje 80 procent badanych mężczyzn i tylko 50 procent kobiet. Seksuolodzy nazywają to luką orgazmu. Jak wyjaśniła jednak PAP psycholog seksuolog Maja Kamińska, brak orgazmu nie musi oznaczać braku satysfakcji z seksu.
Źródło zdjęcia: Canva






