Darowizna sprzed lat może zmienić podział spadku!

Darowizna sprzed lat może zmienić podział spadku!

Darowizna od rodziców potrafi wrócić przy podziale spadku nawet po wielu latach. Przepisy każą doliczać ją zarówno do schedy, jak i do zachowku, a dla dzieci czy wnuków nie wyznaczają tu żadnej granicy czasu. Wystarczy jedno mieszkanie przepisane za życia. Rachunek się zmienia.

Prezent od rodziców wraca przy dziale spadku

Kodeks cywilny rozróżnia dwie sytuacje, które w rodzinnych sporach często się mylą. Pierwsza to zaliczenie darowizny na schedę spadkową, druga to doliczenie jej do spadku przy liczeniu zachowku. Obie działają inaczej.

Zaliczenie reguluje artykuł 1039 Kodeksu cywilnego. Gdy dziedziczenie jest ustawowe, a spadek dzielą między sobą dzieci albo dzieci i małżonek zmarłego, każdy z nich musi rozliczyć to, co dostał od spadkodawcy za życia. Zwolnić z tego obowiązku może tylko sam spadkodawca. Tak mówi przepis.

W praktyce to zwykły rachunek. Do majątku, który został po zmarłym, dodaje się wartość otrzymanych wcześniej prezentów, a sumę dzieli między spadkobierców według ich udziałów. Kto dostał więcej za życia, przy dziale weźmie mniej. Chodzi o równe traktowanie najbliższych.

Przepis nie wyznacza tu żadnego terminu. Nawet mieszkanie przekazane synowi kilkadziesiąt lat wcześniej wchodzi do tego rozliczenia. Wyjątkiem są drobne prezenty, zwyczajowo przyjęte w danej rodzinie.

Darowizna a zachowek dla pominiętych w testamencie

Zachowek chroni najbliższych, których spadkodawca pominął w testamencie albo odsunął od dziedziczenia. Przysługuje zstępnym, czyli dzieciom i wnukom, a także małżonkowi i rodzicom zmarłego. Wynosi co do zasady połowę tego, co dostaliby przy dziedziczeniu ustawowym. Małoletni i trwale niezdolni do pracy mogą żądać dwóch trzecich.

Przy liczeniu zachowku do spadku dolicza się darowizny zmarłego. Tu wchodzi artykuł 994 Kodeksu cywilnego. Pomija on drobne, zwyczajowe prezenty oraz te sprzed ponad dziesięciu lat, ale tylko wtedy, gdy trafiły do osób niebędących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku.

Dla dzieci, wnuków i prawnuków ta granica nie działa. Przelew sprzed dwudziestu lat liczy się tak samo jak ten z zeszłego roku. Obcy człowiek jest w innej sytuacji. Jego prezent wejdzie do rachunku tylko wtedy, gdy dostał go w ostatniej dekadzie życia spadkodawcy.

Przepis ma jeszcze jeden wyjątek. Gdy zachowku żąda dziecko, nie dolicza się darowizn z czasu, gdy spadkodawca nie miał jeszcze potomków. Chyba że dziecko urodziło się przed upływem trzystu dni od przekazania majątku.

Wartość prezentu liczy się według dzisiejszych cen

Ważne jest też to, jak wycenić przekazany majątek. Artykuł 995 Kodeksu cywilnego mówi, że bierze się stan rzeczy z chwili darowizny, ale ceny z chwili ustalania zachowku. Późniejsze zmiany nie mają znaczenia.

Przykład pokazuje, o co chodzi. Syn dostał od ojca pustą działkę i postawił na niej dom. Do zachowku liczy się wartość samej działki, tyle że według obecnych stawek rynkowych. Dom zostaje poza rachunkiem.

Przypomnijmy, że darowizna to w rozumieniu Kodeksu cywilnego bezpłatne przekazanie majątku innej osobie. Może dotyczyć pieniędzy, nieruchomości albo wartościowych przedmiotów. Przy dużych kwotach rodzinny spór pojawia się więc szybko.

Najprostszym sposobem na uniknięcie nieporozumień jest testament z jasno opisaną wolą co do majątku. Spadkodawca może też wprost zwolnić obdarowanego z obowiązku zaliczenia prezentu na schedę. Przed przepisaniem mieszkania na dziecko dobrze jest porozmawiać z prawnikiem. To oszczędza kłopotów.

Źródło zdjęcia: Canva