
Sytuacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie się zaostrzyła po tym, jak Izrael oraz Stany Zjednoczone przeprowadziły skoordynowane ataki na cele w Iran. Prezydent USA Donald Trump poinformował o rozpoczęciu „masowej i ciągłej operacji” wymierzonej w irańskie struktury wojskowe. W odpowiedzi Teheran zapowiedział odwet, w tym możliwe uderzenia na amerykańskie bazy w regionie.
Wydarzenia te wywołały natychmiastową reakcję państw Bliskiego Wschodu, które zaczęły zamykać swoje przestrzenie powietrzne, obawiając się eskalacji działań zbrojnych i zagrożenia dla ruchu cywilnego.
Zamknięte niebo nad Bliskim Wschodem
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że przestrzeń powietrzna nad Iranem, Irakiem, Izraelem, Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem oraz Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi została zamknięta dla ruchu cywilnego. Niewykluczone są kolejne restrykcje – utrudnienia mogą objąć także Jordanię, Arabię Saudyjską, Liban i Syrię.
Władze w Jerozolimie ogłosiły stan wyjątkowy. Rząd Izraela określił działania jako „uderzenie wyprzedzające”, argumentując, że miały one na celu neutralizację zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa. Zamknięto lotniska i zaapelowano do obywateli o pozostanie w domach oraz w pobliżu schronów.
Według doniesień medialnych operacja była przygotowywana od miesięcy we współpracy z Waszyngtonem. Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, miał zostać przetransportowany w bezpieczne miejsce.
Linie lotnicze odwołują połączenia
Konsekwencje konfliktu natychmiast odczuł sektor lotniczy. Wiele międzynarodowych linii zdecydowało się na zawieszenie lotów w regionie. Wśród nich znalazły się m.in. Wizz Air, Virgin Atlantic, Air France, Lufthansa, Qatar Airways oraz Turkish Airlines.
Wizz Air poinformował o natychmiastowym wstrzymaniu lotów do i z Izraela, Dubaju, Abu Zabi oraz Ammanu co najmniej do 7 marca. Przewoźnik podkreślił, że stale monitoruje rozwój sytuacji i pozostaje w kontakcie z międzynarodowymi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo lotnicze. Jednocześnie zaznaczono, że rozkład lotów może ulec dalszym zmianom.
LOT zawraca samolot do Dubaju
Decyzje o wstrzymaniu połączeń podjęły również Polskie Linie Lotnicze LOT. Narodowy przewoźnik odwołał wszystkie rejsy do Tel Awiwu po zamknięciu izraelskiej przestrzeni powietrznej. Dodatkowo samolot lecący z Warszawy do Dubaju został zawrócony w trakcie lotu ze względów bezpieczeństwa.
Podobne działania podjęły inne europejskie i azjatyckie linie, w tym KLM, Air India czy Norwegian Air Shuttle. Część przewoźników całkowicie zawiesiła operacje do krajów Bliskiego Wschodu, inni ograniczyli siatkę połączeń do wybranych kierunków.
ZOBACZ TAKŻE: Pilne! Izrael zaatakował Iran! Trump wydał orędzie
Niepewność i możliwe dalsze restrykcje
Eksperci podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna i może ulec dalszemu pogorszeniu. Jeśli Iran zdecyduje się na szeroko zakrojony odwet, kolejne państwa regionu mogą zamknąć swoje przestrzenie powietrzne. Oznaczałoby to poważne zakłócenia w globalnym ruchu lotniczym, szczególnie na trasach łączących Europę z Azją.
Pasażerowie planujący podróże do krajów Bliskiego Wschodu powinni na bieżąco sprawdzać komunikaty linii lotniczych i lotnisk. Branża lotnicza przygotowuje się na dłuższy okres niestabilności, a przewoźnicy zapowiadają elastyczne podejście do zmian rezerwacji.
Obecny kryzys pokazuje, jak silnie konflikt zbrojny w jednym regionie świata może wpłynąć na międzynarodową komunikację i bezpieczeństwo transportu lotniczego.
źródło zdjęcia: Canva






