
Po kilku dniach ciszy Joanna Narożna zabrała głos, odnosząc się do swojego nagłego pobytu w szpitalu. Żona Dawida Narożnego postanowiła wyjaśnić fanom, dlaczego zniknęła z mediów społecznościowych i przyznała, że ostatni czas był dla niej wyjątkowo trudny oraz pełen silnych emocji.
Kilka dni temu Dawid Narożny, współzałożyciel zespołu Piękni i Młodzi, opublikował w mediach społecznościowych fotografię swojej żony, Joanny, leżącej w szpitalnym łóżku i podłączonej do aparatury medycznej. Kadr był poruszający, a dołączony do niego wpis wywołał falę niepokoju wśród internautów.
Muzyk napisał:
Nic nie boli bardziej niż widok ukochanej osoby w szpitalu…
Czasem należy troszkę zwolnić, zadbać o zdrowie psychiczne swoje i swoich bliskich…
Kochani dbajcie o siebie, o swoje zdrowie
Krótka, ale bardzo emocjonalna wiadomość sprawiła, że fani zaczęli dopytywać o stan zdrowia Joanny.
Osobiste wyznanie Joanny Narożnej
Po kilku dniach milczenia głos zabrała sama Joanna Narożna. W opublikowanym nagraniu odniosła się do swojego niespodziewanego pobytu w szpitalu i wyjaśniła, dlaczego przez pewien czas nie była aktywna w sieci.
Na początku podkreśliła:
To, co wydarzyło się u nas w ubiegłym tygodniu, jest dla mnie ogromną tragedią…Nie jestem teraz gotowa o tym mówić, dlatego bardzo Was proszę — nie zadawajcie pytań… Przyjdzie moment, kiedy będę miała w sobie tyle siły, żeby o tym opowiedzieć. Dziś po prostu jeszcze nie potrafię…
W jej słowach wyraźnie słychać było emocje i potrzebę czasu na uporanie się z tym, co się wydarzyło.
Joanna przyznała, że chwilowe wycofanie się z mediów społecznościowych było dla niej konieczne. Jak zaznaczyła, próbuje stopniowo wracać do codzienności.
Te kilka dni wyciszenia naprawdę dużo mi dało. Brakuje mi Was, dlatego powoli będę tu wracać. Muszę czymś zajmować głowę, żeby nie myśleć o tym, co boli… Mam też nadzieję, że osoby, które przyczyniły się do tego, co się u nas wydarzyło, kiedyś zrozumieją ciężar tego bólu. Karma bywa nierychliwa, ale jest sprawiedliwa. I jeszcze jedna rzecz — informacyjnie. Materiały, które teraz pojawiają się u Dawida, były nagrywane wcześniej, przed dniem, który tak bardzo nas dotknął. To nie jest „tu i teraz”. Dziękuję, że jesteście.
Jej słowa sugerują, że za całą sytuacją kryje się trudne doświadczenie, o którym na razie nie chce mówić publicznie.
Pod wpisami pary pojawiło się wiele komentarzy z wyrazami wsparcia i otuchy. Internauci życzą Joannie szybkiego powrotu do pełni sił i podkreślają, że zdrowie jest najważniejsze.
Na razie małżeństwo nie ujawnia szczegółów dotyczących przyczyn hospitalizacji. Jak wynika z ich wypowiedzi, przyjdzie czas na wyjaśnienia.
źródło zdjęć: @piekni_i_mlodzi_joanna_narozna, @piekniimlodzidawidnarozny






