Nowe wieści o stanie zdrowia Lindsey Vonn! Narciarka dodała wpis!

Nowe wieści o stanie zdrowia Lindsey Vonn! Narciarka dodała wpis!

Świat sportu zamarł, gdy Lindsey Vonn – legendarna narciarka alpejska – doznała przerażającego upadku podczas olimpijskiego zjazdu w Mediolanie. Choć wszystko trwało zaledwie 13 sekund, to wystarczyło, by przekreślić jej marzenia o medalu i postawić znak zapytania nad jej dalszą karierą. W mediach pojawiły się kolejne informacje o stanie zdrowia narciarki. Ponadto. Vonn zamieściła krótki wpis!

Wypadek Lindsey Vonn

W niedzielę, podczas jednego z pierwszych startów w zjeździe kobiet, Lindsey Vonn – legenda narciarstwa alpejskiego, zaliczyła poważny upadek, który zakończył się skomplikowanym złamaniem nogi.

Bezpośrednio po upadku Vonn została ewakuowana helikopterem ze stoku do szpitala olimpijskiego, a stamtąd przewieziono ją do renomowanej kliniki Ca’ Foncello w Treviso, oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zawodów. Przez pierwsze godziny panowała informacyjna cisza, aż w końcu pojawiły się pierwsze oficjalne komunikaty – najpierw ze strony amerykańskiej federacji, a następnie włoskich służb medycznych.

Szpital w Treviso potwierdził, że po południu Lindsey przeszła operację ortopedyczną, której celem była stabilizacja złamanej lewej nogi. Z kolei według dziennika Corriere della Sera, kontuzja okazała się być złamaniem wieloodłamkowym, co oznacza, że kość rozpadła się na co najmniej trzy części. W trakcie zabiegu lekarze ustabilizowali odłamy kostne przy pomocy płytek i śrub, a Vonn została hospitalizowana na oddziale intensywnej opieki medycznej.

Ta fala pierwszych doniesień tylko potęgowała niepokój fanów, którzy od lat śledzą każdy zjazd swojej ulubionej sportsmenki.

Vonn przeszłą dwie operacje

Agencja Reuters podała nowe fakty: Vonn przeszła aż dwie operacje w klinice w Treviso. Jedna dotyczyła stabilizacji złamania, a druga miała zapobiec groźnym powikłaniom związanym z obrzękiem i krążeniem krwi. Co ciekawe, w zabiegach uczestniczył osobisty lekarz sportsmenki, choć rolę główną odgrywali włoscy specjaliści.

Vonn dodała wpis

Lindsey Vonn po raz pierwszy zabrała głos, choć zrobiła to bardzo oszczędnie. Odpowiedziała na wpis brytyjskiego dziennikarza Dana Walkera, który bronił jej decyzji o starcie mimo zerwania więzadła krzyżowego.

Jeśli chcesz wiedzieć, czym jest sport… Co za weekend pełen akcji! Uwielbiam Zimowe Igrzyska Olimpijskie, ale pojawiło się sporo artykułów kwestionujących, czy Lindsey Vonn powinna była startować we Włoszech w wieku 41 lat z kontuzją więzadła krzyżowego przedniego. Myślę, że jej podejście jest kwintesencją sportu. Nie chodziło tylko o pogoń za chwałą… chodziło o bunt. Tak wygląda sport, gdy zdziera się z niego lakier. To nie jest komfortowe… to boli. Ryzyko zamiast bezpieczeństwa. Vonn wiedziała, że ​​może nie wygrać. Wiedziała, że ​​to może boleć. Zdawała sobie sprawę z ryzyka. Zaakceptowała to, ponieważ nie zejście z tej góry oznaczałoby poddanie się rzeczom, które nie pozwalają ci rano wstać z łóżka. Wielkie sportowe chwile nie zawsze kończą się na podium. To akty odwagi. To sportowcy stojący na linii startu, wiedzący, że to może być ostatni raz, zdający sobie sprawę, że coś może pójść nie tak… a mimo to rzucają się do przodu. To jest istota sportu. Nie medal. Chwila przed otwarciem bramy i szansa na to, że marzenie stanie się rzeczywistością. Mam nadzieję, że jej ciało szybko się zagoi i że będzie wiedziała, że ​​zawsze będzie zwyciężczynią – napisał na X.

Jego słowa o odwadze, determinacji i duchu sportu wzruszyły Vonn. W odpowiedzi napisała jedynie: „Thank you, Dan” i dodała emotkę symbolizującą modlitwę. To krótkie, ale wymowne podziękowanie było jej pierwszym publicznym komentarzem po fatalnym upadku.

Źródło zdjęć: X Eurosport/ Wikipedia- Autorstwa Keith Hinkle, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=13223177