Prima Aprilis – dzień, w którym wszystko może się zdarzyć

1 kwietnia to data, która co roku wywołuje uśmiech (albo nerwowe spojrzenie za siebie) u milionów ludzi na całym świecie. To właśnie wtedy obchodzimy Prima Aprilis, znany również jako Dzień Żartów. Choć nie jest to oficjalne święto, trudno zaprzeczyć, że na dobre zadomowiło się w kulturze popularnej — od dziecięcych psikusów po spektakularne mistyfikacje mediów.

Skąd się wziął Prima Aprilis?

Historia tego święta nie jest do końca jasna. Jedna z teorii głosi, że wszystko zaczęło się we Francji w XVI wieku, kiedy to zmieniono kalendarz z juliańskiego na gregoriański. Nowy Rok, obchodzony wcześniej na przełomie marca i kwietnia, został przeniesiony na 1 stycznia. Ci, którzy nie przyjęli nowego kalendarza (albo po prostu zapomnieli o zmianie), stawali się obiektem żartów — obdarowywano ich fałszywymi zaproszeniami, dziwnymi prezentami i doklejano im do pleców karteczki z rybą („Poisson d’Avril”).

Inna teoria mówi o związku z nadejściem wiosny — czasem, kiedy natura sama „żartuje” z pogody i nastrojów.

Tradycje i zwyczaje

W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach, Prima Aprilis to okazja do robienia żartów znajomym, rodzinie, a nawet… całemu narodowi. Media, firmy i instytucje prześcigają się w wymyślaniu absurdalnych wiadomości — pamiętasz może, jak kiedyś podano, że Polska wprowadzi lewostronny ruch drogowy, albo że zamiast gotówki będziemy płacić bananami?

Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii tradycja nakazuje, by żarty kończyć przed południem — po godzinie 12:00 to już „wstyd” robić dowcipy.

Prima Aprilis w XXI wieku

Era internetu nadała nowy wymiar temu dniu. Fake newsy, viralowe posty, śmieszne memy i „oficjalne” ogłoszenia marek (np. „nowa smakowa woda o smaku cebuli”) zalewają sieć. Trzeba być czujnym, bo nie wszystko, co wygląda podejrzanie, jest żartem… i odwrotnie.

Uwaga: nie przesadzaj!

Prima Aprilis to święto śmiechu, ale z umiarem. Dobry żart nie powinien nikogo ranić, wyśmiewać ani wpędzać w kłopoty. Zamiast psuć komuś dzień, lepiej go rozśmieszyć — to zawsze działa.

 

Źródło zdjęcia: Canva

Udostępnij: