Tragiczny początek roku: śmierć wolontariuszki WOŚP wstrząsnęła Ostrowem Wielkopolskim

Zamiast radości i świętowania Nowego Roku, mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego pogrążyli się w żałobie. Nie żyje wolontariuszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Nie żyje wolontariuszka WOŚP

1 stycznia, zaledwie kilka metrów od własnego domu, zginęła 37-letnia Anita, wieloletnia wolontariuszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Do tragedii doszło około godziny 4 nad ranem, gdy nietrzeźwy kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na ścieżkę pieszo-rowerową, potrącając kobietę.

Pomimo szybkiej pomocy ratowników, nie udało się uratować życia Anity. Sprawca zbiegł z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy poszkodowanej. Został zatrzymany później w pobliskich Przygodzicach – badania wykazały, że miał 2 promile alkoholu we krwi. Razem z nim w aucie znajdowała się również pijana pasażerka, oboje to 26-letni mieszkańcy powiatu ostrowskiego.

Dramatycznego wymiaru tej tragedii dodaje fakt, że wcześniej w podobnych okolicznościach życie stracił ojciec Anity. Bliscy i przyjaciele nie kryją łez – odejście kobiety tak zaangażowanej w działalność społeczną, oddanej innym i pełnej pasji, pozostawiło ogromną pustkę.

WOŚP żegna swoją wolontariuszkę

Na oficjalnym profilu ostrowskiego sztabu WOŚP pojawił się poruszający wpis. Współpracownicy wspominają Anitę jako osobę, która wnosiła do zespołu radość, kreatywność i niezłomną energię. Przez lata odpowiadała za prowadzenie mediów społecznościowych i tworzenie materiałów promocyjnych.

Za 25 dni kolejny finał WOŚP, a Ciebie w nim zabraknie. Nadal nie możemy w to uwierzyć – napisali członkowie sztabu.

Przyjaciółka Anity, która znała ją od 34 lat, w poruszającym pożegnaniu dodała:

Zostawiam zdjęcie kolorowe, bo taka właśnie byłaś. Twój uśmiech potrafił rozbroić zły dzień i przypomnieć, że życie, mimo wszystko, potrafi być piękne. Chcę wierzyć, że teraz jesteś w miejscu, gdzie nie ma bólu ani smutku. I co najważniejsze ze swoim Tatą - napisała przyjaciółka. 

Społeczność w żałobie i wściekłości

Dla wielu osób w Ostrowie ta tragedia to coś więcej niż śmiertelny wypadek – to symbol niesprawiedliwości i bezsilności wobec nietrzeźwych kierowców. Śmierć kobiety, która przez lata dawała z siebie wszystko dla innych, stawia pytania o bezpieczeństwo pieszych, odpowiedzialność oraz surowość kar dla sprawców takich przestępstw.

Źródło zdjęcia: Canva

Udostępnij: