Noworoczne orędzia prezydenckie od lat stanowią tradycyjny element rozpoczęcia roku w Polsce. Jednak przemówienie Karola Nawrockiego, wygłoszone 31 grudnia 2025 roku, zamiast łączyć, wywołało burzę w mediach. Głos zabrała aktorka Joanna Szczepkowska, która w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych ostro skrytykowała zarówno formę, jak i treść wystąpienia głowy państwa.
Noworoczne przemówienia głowy państwa to w Polsce już niemal tradycja – okazja do podsumowań mijającego roku i zapowiedzi kierunku, w którym ma podążać kraj. Tym razem jednak orędzie Karola Nawrockiego, wygłoszone 31 grudnia 2025 roku, nie spotkało się ze zgodnym odbiorem. W mediach społecznościowych Joanna Szczepkowska nie przebierała w słowach, krytykując zarówno styl, jak i treść przemówienia prezydenta.
Aktorka ostro o orędziu prezydenta
Znana aktorka postanowiła odnieść się do przemówienia w obszernym wpisie na Facebooku. Szczepkowska skupiła się przede wszystkim na tym, jak, jej zdaniem, słowa prezydenta odbiegały od realiów życia obywateli i zabrakło w nich konkretów. Nie obyło się bez krytyki formy, języka i tonu wypowiedzi.
W swoim komentarzu aktorka konsekwentnie nazywała Nawrockiego „rezydentem”, co stanowiło wyraźny znak sprzeciwu wobec sposobu, w jaki przemawiał prezydent. I to właśnie ten fragment jej wpisu wywołał największe emocje:
Obejrzałam sobie to dziwne orędzie rezydenta. Mówił nie jak prezydent polski, tylko jak władca. Coś tu w tej wymarzonej roli zaczyna być niepokojącego, od strony możliwych zaburzeń. Ten człowiek wydaje się zmęczony sam sobą. Jakiś nieobecny. Bardziej automatyczny niż kiedykolwiek. Jakby bateria siadała od wciskania kitu. Nie patrzy w oko kamery, tylko gdzieś na bok.
Słowa te, pełne ironii i dosadnej oceny, szybko rozeszły się po sieci, wywołując falę komentarzy zarówno poparcia, jak i oburzenia.
Szczepkowska nie poprzestała na ocenie stylu. W dalszej części wpisu skupiła się na merytorycznej stronie orędzia, podkreślając brak konkretów i uznając, że władza próbuje w jego trakcie budować narrację oderwaną od codziennych problemów obywateli. W swojej wypowiedzi aktorka zwróciła uwagę na potencjalne pułapki retoryki władzy.
No więc tak: jak wszechwładzę obejmie ten, który nie patrzy Wam w oczy, to będziecie mówić, że jest Wam jasno i ciepło, nawet wtedy, kiedy będziecie marznąć w ciemnościach. A jeśli wyprowadzi nas z Unii, to zostaniemy w ciemnościach, bez żadnej pomocy. Pierwsze orędzie niezdane. Kolejne pod znakiem zapytania. I z tą myślą Was zostawiam na dobrą noc.
Orędzie prezydenta Nawrockiego koncentrowało się na tematach takich jak patriotyzm, wzmacnianie rodziny i kierunki rozwoju państwa. Prezydent miał podkreślać konieczność zmian i reagowanie na niezadowolenie części społeczeństwa z obecnej sytuacji. Jego wystąpienie wywołało już wcześniej różne reakcje – zarówno aprobatę, jak i krytykę ze strony części komentatorów politycznych.
Szczepkowska należy do grona osób publicznych, które w ostatnich latach nie unikają politycznych ocen i komentarzy publicznych. Jej najnowszy wpis jest więc częścią szerszego nurtu dyskusji nad kierunkiem, w jakim zmierza kraj oraz rolą i sposobem komunikowania się najwyższych władz.
Wpis aktorki szybko trafił do mediów i zaczął być szeroko komentowany przez internautów, dziennikarzy i ekspertów. Część komentatorów popiera stanowisko Szczepkowskiej, wskazując na potrzebę krytycznej oceny wypowiedzi publicznych osób, inni natomiast uznają jej wypowiedź za przesadnie mocną lub nie na miejscu.

ZOBACZ TAKŻE: Kościół w Polsce przesuwa ważne święto w 2026 roku! Decyzja zapadła po konsultacji z Watykanem
źródło zdjęć: Kapif