Muzyka straciła jednego ze swoich największych wizjonerów. Bob Weir, gitarzysta, wokalista i współzałożyciel kultowej formacji Grateful Dead, zmarł 10 stycznia w wieku 78 lat. Artysta był ostatnim żyjącym filarem zespołu, który na zawsze odmienił historię rocka. Informację o jego śmierci przekazano w oficjalnym komunikacie opublikowanym na stronie internetowej muzyka.
- Świat rocka w żałobie. Bob Weir nie żyje! Ostatnia legenda Grateful Dead odeszła w wieku 78 lat
- Miał zaledwie 17 lat, gdy dołączył do zespołu. Tak narodziła się legenda
- Grateful Dead zmienili wszystko. Te albumy przeszły do historii
- Nie zszedł ze sceny aż do końca. Dead & Company i solowa kariera
- Prywatnie był aktywistą. Mało kto wiedział o tej stronie Boba Weira
- Koniec pewnej epoki. Muzyka już nigdy nie będzie taka sama
Świat rocka w żałobie. Bob Weir nie żyje! Ostatnia legenda Grateful Dead odeszła w wieku 78 lat
W oświadczeniu rodzina poinformowała, że Bob Weir odszedł spokojnie, w gronie najbliższych. Przez lata zmagał się z chorobą nowotworową, którą udało mu się pokonać. Niestety, ostatecznie przegrał walkę z poważnymi problemami płucnymi. Wiadomość o jego śmierci wstrząsnęła fanami na całym świecie.

Miał zaledwie 17 lat, gdy dołączył do zespołu. Tak narodziła się legenda
Bob Weir był związany z muzyką przez ponad sześć dekad. Do zespołu, który początkowo nosił nazwę The Warlocks, dołączył jako 17-letni gitarzysta. Wraz z Jerrym Garcią i Philem Leshem współtworzył Grateful Dead, grupę założoną w 1965 r. w San Francisco, która stała się symbolem rocka psychodelicznego i kultury hippisowskiej.
Grateful Dead zmienili wszystko. Te albumy przeszły do historii
Dorobek zespołu obejmuje dziś płyty uznawane za absolutne klasyki gatunku. Wśród nich znalazły się m.in. „American Beauty”, „Workingman’s Dead”, „Live/Dead” oraz „Aoxomoxoa”. Po śmierci Garcii w 1995 r. i Lesha w 2024 r. Weir pozostał ostatnim żyjącym liderem legendarnej formacji.
ZOBACZ TAKŻE: Gwiazda „Kevina samego w domu” zatrzymana przez policję.
Nie zszedł ze sceny aż do końca. Dead & Company i solowa kariera
Mimo zakończenia działalności Grateful Dead, Weir nie porzucił muzyki. W 2015 r. współtworzył projekt Dead & Company, który przez lata gromadził tłumy fanów na koncertach. Choć grupa nie wydała albumów studyjnych, nagrania koncertowe z lat 2016–2023 cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Artysta nagrywał także solowo — jego ostatni album „Blue Mountain” ukazał się w 2016 r.
Prywatnie był aktywistą. Mało kto wiedział o tej stronie Boba Weira
Poza sceną Weir był znany jako zagorzały obrońca praw zwierząt i wegetarianin. Odegrał istotną rolę w powstaniu organizacji Farm Sanctuary. Prywatnie przez lata był związany z tancerką Frankie Hart, a w 1999 r. poślubił Nataschę Munter, z którą doczekał się dwóch córek.
Koniec pewnej epoki. Muzyka już nigdy nie będzie taka sama
Śmierć Boba Weira symbolicznie zamyka rozdział historii rocka. Choć legenda Grateful Dead przeszła do przeszłości, jej wpływ na kolejne pokolenia muzyków pozostanie niezatarty.
źródło zdjęcia: Canva