Angielscy badacze twierdzą, że obcowanie z otaczającą nas naturą i zielenią widocznie wpływa na lepsze samopoczucie. Co ciekawe, nie muszą być to długie "sesje". Wystarczy kilka minut! Komu takie terapię są najbardziej polecane?

Dwóch naukowców z brytyjskiego uniwersytetu dokonało metaanalizy z kilku dostępnych badań, które przeprowadzono na 1200 osobach o różnej płci, wieku i kondycji psychicznej. Celem badania było sprawdzenie, czy i w jaki sposób natura i obcowanie z nią wpływa na kondycję psychiczną badanych.

Naukowcy skupili się na uczuciach, które towarzyszyły ankietowanym przed i po kontakcie z naturą. Analiza obejmowała spacery, jazdę na rowerze, bieganie, pływanie łódką czy pikniki. Wnioski z analiz było zachwycające: okazało się, że już kilka minut obcowania z naturą w zauważalny sposób poprawia nasz nastrój! Wzrasta nawet poziom samooceny, nie targają nami emocje. Czynnikiem potęgującym doznawane korzyści po kontakcie z naturą była woda. Wszędzie tam, gdzie badani przebywali wśród rzek, jezior czy stawów wyniki badań były jeszcze bardziej spektakularne. Komu najbardziej są polecane kontakty z naturą? Zwłaszcza osobom młodym, wrażliwym i osobom z problemami psychicznymi.

Częstotliwość zamiast długości

Długość przebywania na łonie natury nie wpływa na moc odczuwanych korzyści. Oznacza to, że nasze samopoczucie zarówno po 10 minutach spaceru, jak i po godzinie będzie polepszone z tą samą mocą. Wytłumaczeniem jest fakt, że nasze zmysły są najbardziej wrażliwe podczas pierwszego kontaktu z naturą, natomiast później są oswojone z otoczeniem. Co więc robić, aby najwięcej czerpać z natury i zieleni? Postawić na częstotliwość wyjść, a nie długość. Już 5 minut przebywania z naturą wpływa korzystnie na nasze samopoczucie, dlatego postawmy na regularne, ale niekoniecznie długie wyjścia na świeże powietrze.

NB

Udostępnij:

Sklep