W programie „Mam Talent” szykuje się kolejna rewolucja. Po zmianie prowadzącej, teraz stacja postanowiła zaskoczyć widzów jeszcze bardziej. Jak donoszą media, w nadchodzącym sezonie po raz pierwszy w historii formatu za stołem jurorskim zasiądzie czwarta osoba.
Program „Mam Talent” od ponad 17 lat bawi i wzrusza widzów przed telewizorami, dając szansę nieznanym talentom z całej Polski. Choć format pozostaje niezmienny, w jego historii nie brakowało personalnych przetasowań. Teraz TVN szykuje kolejne zmiany i to z rozmachem.
Nowa prowadząca "Mam talent"
Widzowie ostatniej edycji show mogli oglądać duet prowadzących w składzie: Agnieszka Woźniak-Starak i Jan Pirowski. Jednak kilka miesięcy temu, w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych, dziennikarka ogłosiła, że po 12 latach żegna się z TVN-em, co jednoznacznie oznaczało jej odejście również z „Mam Talent”.
Przez tygodnie trwały spekulacje, kto obejmie po niej stanowisko współprowadzącej. Wśród potencjalnych kandydatek pojawiały się nazwiska takie jak Karolina Gilon, jednak ostatecznie TVN zaskoczył widzów – nową twarzą show została Paulina Krupińska, znana widzom m.in. z programu śniadaniowego „Dzień Dobry TVN” .
ZOBACZ TAKŻE: TVN ujawnia nową gwiazdę „Mam Talent”! Kto zastąpi Woźniak-Starak?
Czwarty juror w "Mam talent"
Choć skład jurorski w poprzednim sezonie świetnie się sprawdził, TVN zdecydował się na kolejny krok w odświeżaniu formatu. Jak donosi Pudelek, po raz pierwszy w historii „Mam Talent” za stołem jurorskim zasiądą aż cztery osoby. To duża zmiana, której celem ma być dodanie nowej energii i rozbicie dobrze znanej dynamiki.
Co ciekawe, stacja nie zdecydowała się na wymianę żadnego z dotychczasowych jurorów, Agnieszka Chylińska, Julia Wieniawa i Marcin Prokop nadal będą oceniać uczestników. Jednak, jak podaje źródło portalu:
Dyrektor programowa TVN nie wyobrażała sobie, by ich rozbijać, ale odświeżenie formatu już od dłuższego czasu chodziło jej po głowie. Jak dowiedział się Pudelek, wpadła więc na pomysł, by zamiast kogoś zwalniać, zatrudnić do jury dodatkową, czwartą osobę.
Wybór padł na Agustina Egurrolę, dobrze znanego widzom choreografa, który już wcześniej był związany z „Mam Talent”, gdyż zasiadał w jury w latach 2013–2019. Po kilku latach pracy w TVP, gdzie pojawiał się m.in. w „Jaka to melodia” czy dziecięcej wersji „You Can Dance”, Egurrola zniknął z ekranów. Teraz powraca i to w wielkim stylu.
Jak zdradziła osoba z produkcji w rozmowie z Pudelkiem:
Dyskusje na ten temat były długie. Postawiono w końcu na kogoś, kto można powiedzieć, że zjadł zęby na jurorowaniu i zna ten program od podszewki. Czwartym jurorem 'Mam Talent' został Agustin Egurrola. Negocjacje z nim nie były trudne, bo on bardzo chciał wrócić do telewizji.
Już podczas pierwszych dni zdjęciowych miało być widać, że Agustin wnosi nową dynamikę do dobrze znanego zespołu. Produkcja liczyła na to, że jego obecność odświeży relacje między jurorami, ale także wprowadzi element humoru i emocji.
Na razie Agustin ściera się z Marcinem. Panowie sobie dogadują i walczą o czas ekranowy w sposób, który jest nie tylko inteligentny, ale i zabawny. Choć Agustin przychodzi na plan przeziębiony i w przerwach mówi, że mu to doskwiera, to przed kamerami nie traci fasonu i nie daje po sobie znać, że źle się czuje. Jego język dalej potrafi być ostry jak brzytwa i wszyscy zacierają już ręce na to, co będzie się działo podczas kolejnych nagrań, bo obiecał mieszać.
Jak widać, choreograf nie traci formy ani charakterystycznego stylu, którym przez lata zdobył sympatię widzów. Jego relacja z Marcinem Prokopem już teraz zapowiada się na pełną ognia i błyskotliwych wymian zdań, a widzowie mogą spodziewać się zupełnie nowej dynamiki na jurorskim fotelu.


źródło zdjęc: Kapif