Czego nie robić 6 stycznia? Przesądy na Święto Trzech Króli, które mogą przynieść pecha

Choć 6 stycznia w kalendarzu jawi się jako spokojne i uroczyste Święto Trzech Króli, to w tradycji ludowej ten dzień ma także swoją drugą, mniej znaną twarz. Oprócz kadzidła, kredy i kolędowania, istnieje cała lista zachowań, których – według dawnych wierzeń – należy tego dnia unikać, by nie sprowadzić na siebie nieszczęścia.

6 stycznia, czyli Święto Trzech Króli, to dzień szczególny nie tylko z religijnego punktu widzenia. Choć dla wielu jest to okazja do świętowania, odwiedzin u rodziny czy udziału w uroczystościach kościelnych, w polskiej tradycji ludowej przetrwało wiele przesądów i wierzeń związanych z tą datą. Mówi się, że pewne czynności wykonane właśnie tego dnia mogą ściągnąć na nas pecha, nieszczęście, a nawet choroby lub kłótnie. Choć współcześnie wielu ludzi podchodzi do tych przekonań z przymrużeniem oka, nie brakuje takich, którzy wolą nie ryzykować.

Sprzątanie 6 stycznia to zły pomysł

W polskim folklorze panuje przekonanie, że sprzątanie w Święto Trzech Króli może przynieść negatywne skutki. Wyrzucanie śmieci, zamiatanie, a nawet odkurzanie są utożsamiane z usuwaniem z domu szczęścia, zdrowia i dostatku. To symboliczne „wymiecenie” dobrobytu może sprawić, że przez cały nadchodzący rok w domu zabraknie pieniędzy, panować będzie zła energia, a mieszkańcy doświadczą licznych trudności. Dawniej wierzono, że dom powinien być uprzątnięty przed świętami, by w trakcie ich trwania panował w nim spokój, harmonia i błogosławieństwo.

Unikaj ważnych decyzji

Chociaż nowy rok sprzyja planowaniu, podejmowaniu wyzwań i stawianiu sobie celów, 6 stycznia to jeden z tych dni, które w tradycji uchodzą za nieodpowiednie na rozpoczynanie czegokolwiek nowego. Wierzenia ludowe głoszą, że działania zainicjowane w Święto Trzech Króli mogą zakończyć się porażką, stratą lub odwrotnym skutkiem niż zamierzony. Dotyczy to zarówno spraw zawodowych, jak i osobistych. Warto wstrzymać się z podpisywaniem umów, składaniem deklaracji czy podejmowaniem istotnych decyzji do kolejnych dni.

Poświęcona kreda jako ochrona

W tym dniu w kościołach święci się kredę, którą wierni zabierają do domów, by na drzwiach wejściowych napisać litery C+M+B (lub K+M+B). Choć z jednej strony jest to tradycja religijna, to równocześnie ma głęboki symboliczny wymiar ochronny. Zapis ten nie tylko ma przypominać o błogosławieństwie Trzech Króli, ale też stanowić tarczę przed złymi energiami i negatywnym wpływem. Niektórzy noszą poświęconą kredę przy sobie jako talizman, wierząc, że uchroni ich przed pechem, nieszczęściem lub nawet chorobami.

Pożyczki mogą odebrać szczęście

W tym dniu powinno się unikać zarówno pożyczania pieniędzy, jak i oddawania rzeczy innym. Tradycja ludowa przestrzega, że oddając coś komuś 6 stycznia – szczególnie przedmioty codziennego użytku lub środki finansowe – oddajemy również część swojego szczęścia i pomyślności. Co więcej, może to skutkować problemami finansowymi, stratami, a nawet konfliktem z osobą, której coś pożyczymy. Warto więc zachować ostrożność i jeśli to możliwe, przełożyć takie sprawy na inny dzień.

Nie zostawiaj otwartych drzwi

6 stycznia to dzień, w którym – według dawnych wierzeń – wzmożona jest aktywność duchowa. To czas przejściowy, w którym granice między tym, co ziemskie, a tym, co duchowe, mogą się zacierać. Z tego powodu zaleca się, by drzwi i okna domu były szczelnie zamknięte, co symbolicznie ma chronić przed wejściem negatywnych sił, złych myśli czy zazdrości innych ludzi. Wierzono, że otwarte drzwi mogą być zaproszeniem dla złych duchów lub pechowych zdarzeń.

Sny z tej nocy mogą być prorocze

W nocy z 5 na 6 stycznia warto zwrócić szczególną uwagę na to, co się śni. Stare wierzenia głosiły, że sny z tej nocy są prorocze i mogą zapowiadać to, co wydarzy się w nadchodzącym roku. Dobrze jest zapamiętać lub zapisać sen, a później go zinterpretować. Ignorowanie takiego snu może oznaczać przegapienie ważnego znaku lub ostrzeżenia. To czas, kiedy intuicja działa mocniej, a podświadomość może przekazywać istotne informacje.

Tradycja czy przesąd?

Dla jednych to tylko zabobony, dla innych – część duchowego dziedzictwa i kulturowej tożsamości. Niezależnie od podejścia, warto znać te wierzenia, bo świadczą one o bogactwie polskiej tradycji i naszej fascynacji tym, co niewidzialne, ale często bardzo silnie obecne w życiu codziennym. Być może unikanie pewnych czynności 6 stycznia nie zaszkodzi, a kto wie – może nawet pomoże zadbać o lepszy rok.

ZOBACZ TAKŻE: Czy 6 stycznia przestanie być dniem wolnym od pracy? Senat zajmuje się kontrowersyjną petycją

źródło zdjęć: Canva

Udostępnij: