Ministerstwo Edukacji, pod przewodnictwem Barbary Nowackiej, pracuje nad nowym zestawem przepisów, które mają na celu dostosowanie organizacji lekcji do coraz częstszych fal upałów. Propozycje obejmują skrócenie zajęć do 25 minut, możliwość przejścia na naukę zdalną, a także przeniesienie lekcji na chłodniejsze godziny poranne.
- Dlaczego zmiany są konieczne?
- 25-minutowe lekcje – odpowiedź na 35-stopniowy upał
- Nauczanie zdalne jako opcja awaryjna
- Kiedy zmiany mogą wejść w życie?
Dlaczego zmiany są konieczne?
Współczesne regulacje BHP dotyczące temperatury w szkołach określają jedynie minimalny poziom ciepła, poniżej którego możliwe jest odwołanie zajęć. Tymczasem upalne dni, szczególnie w maju i czerwcu, stają się coraz większym wyzwaniem dla uczniów i nauczycieli. Ministerstwo Edukacji, we współpracy z Ministerstwem Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej, dąży do ustanowienia przepisów, które jasno określą, jak reagować na zbyt wysokie temperatury.
ZOBACZ TAKŻE: Rodzice mogą stracić 800 plus. ZUS przekazał nowe dane
25-minutowe lekcje – odpowiedź na 35-stopniowy upał
Jednym z głównych założeń reformy jest skrócenie lekcji z 45 do 25 minut, jeśli temperatura na zewnątrz osiąga 35°C lub więcej. Taki krok miałby na celu zmniejszenie czasu przebywania uczniów w przegrzanych salach lekcyjnych i ograniczenie ryzyka problemów zdrowotnych.
Nowe przepisy pozwolą szkołom dostosować plan zajęć – lekcje mogą zaczynać się wcześniej i kończyć przed południem, kiedy temperatura jeszcze nie zdąży osiągnąć najwyższego poziomu. Dyrektorzy placówek będą mieli większą elastyczność w kształtowaniu harmonogramu, co ma poprawić komfort nauki.
Nauczanie zdalne jako opcja awaryjna
W przypadku ekstremalnych upałów szkoły będą mogły przejść w tryb nauki zdalnej. Ostateczna decyzja ma należeć do dyrektorów szkół, którzy będą mogli kierować się warunkami lokalnymi i stanem technicznym budynków.
Barbara Nowacka w rozmowie z Radiem ZET podkreśliła, że szkoły muszą być gotowe na zmiany klimatyczne i częstsze fale gorąca. Zdrowie i bezpieczeństwo uczniów to priorytet – podobnie jak obowiązujące przepisy chronią uczniów przed zimnem, tak teraz czas na zabezpieczenia przed upałami.
„Pewne jest, że tak jak są przepisy regulujące, co dzieje się w szkole, kiedy jest zimno, musimy mieć przepisy regulujące, co się dzieje, kiedy w szkole jest za gorąco. Zdrowie uczniów jest dla nas priorytetem. Szkoły muszą być gotowe na coraz częstsze fale upałów, które są konsekwencją zmieniającego się klimatu”
Kiedy zmiany mogą wejść w życie?
Choć projekt ustawy nie został jeszcze przedstawiony, konsultacje z samorządami i dyrektorami szkół już trwają. Resort edukacji planuje wdrożenie nowych przepisów przed latem 2025 roku, aby odpowiednio przygotować placówki na nadchodzący sezon wysokich temperatur.
Źródła zdjęć: Canva