Jeszcze niedawno kolęda kojarzyła się z dobrze znanym scenariuszem: ksiądz chodził od drzwi do drzwi, modlitwa trwała kilka minut, a na stole czekała koperta. Dziś w wielu parafiach ten obraz zaczyna się zmieniać. Duchowni coraz częściej rezygnują z tradycyjnej formy wizyty duszpasterskiej, wprowadzając nowe zasady, technologie i inne podejście do finansów.
Kolęda się zmienia. Coraz więcej księży odchodzi od kopert i tradycyjnych wizyt
Zmiany budzą emocje, ale też zainteresowanie wiernych, którzy coraz częściej pytają: czy kolęda musi wyglądać tak jak dawniej?

Kolęda bez kopert. „Nie chcę, by kojarzyła się z pieniędzmi”
Jednym z duchownych, którzy otwarcie mówią o zmianach, jest ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii św. Brata Alberta w Koziegłowach w Wielkopolsce. W mediach społecznościowych poinformował, że w jego parafii podczas kolędy nie zbiera się ofiar w kopertach.
Kapłan podkreśla, że od początku zależało mu na tym, aby wizyta duszpasterska była przede wszystkim spotkaniem i modlitwą, a nie momentem przekazywania pieniędzy. Jeśli ktoś chce wesprzeć parafię finansowo, może to zrobić w inny sposób i w innym terminie.
Co ciekawe, jak przyznaje duchowny, po rezygnacji z kopert ofiary składane na rzecz parafii wcale nie zmalały. Wręcz przeciwnie — wierni chętniej wspierają wspólnotę w sposób świadomy i dobrowolny.
Opole: ofiary zamiast kolędy, konkretna intencja
Podobne rozwiązanie zastosowano w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Opolu. Duszpasterze zapowiedzieli, że podczas kolędy nie będą przyjmować ofiar w domach. Zamiast tego zaplanowano specjalną kolektę kolędową podczas jednej z niedzielnych mszy.
Parafia jasno poinformowała, na co zostaną przeznaczone zebrane środki — na renowację sufitu kościoła. Duchowni zaprosili też wszystkich odwiedzonych parafian na wspólną mszę w ich intencji, podkreślając, że kolęda ma służyć spotkaniu, rozmowie i modlitwie, a nie kwestom.
Nowoczesna kolęda. Mapa zamiast kartek
Zmiany dotyczą nie tylko finansów. W niektórych parafiach pojawiają się rozwiązania technologiczne, które mają ułatwić organizację wizyt duszpasterskich. Przykładem jest parafia św. Michała Archanioła w Ujanowicach, gdzie uruchomiono wirtualną mapę kolędy.
Dzięki niej wierni mogą sprawdzić termin wizyty, godzinę rozpoczęcia, trasę księdza oraz kolejność odwiedzanych domów. W dniu kolędy możliwe jest nawet śledzenie jej przebiegu na mapie.
ZOBACZ TAKŻE: Nowy wiek emerytalny? W Sejmie propozycja dużych zmian dla kobiet i mężczyzn
Bez kolędy, ale z relacją przez cały rok
Jeszcze dalej poszedł ks. Radek Rakowski, proboszcz parafii Imienia Jezus na poznańskiej Łacinie. W jego parafii kolęda w tradycyjnej formie w ogóle się nie odbywa.
Kapłan tłumaczy, że zamiast krótkich, masowych wizyt stawia na relacje budowane przez cały rok. Spotkania po mszach, dyżury w tygodniu, rozmowy przy kawie i indywidualne wizyty na zaproszenie — to ma zastąpić intensywny okres kolędowy.
Jak podkreśla, przy dużej i rozległej parafii tradycyjna kolęda nie sprzyja ani głębokim rozmowom, ani autentycznym relacjom. Rezygnacja z niej oznacza też brak kopert i tacy, ale finanse parafii opierają się na dobrowolnych przelewach i ofiaromatach.
źródło zdjęcia: Canva