W obliczu brutalnej inwazji na Ukrainę, naturalną reakcją u wielu osób było współczucie, empatia i chęć niesienia pomocy uchodźcom. Jednak, gdy widzi się za dużo cierpienia, ludzie zaczynają czuć się przytłoczeni i wyczerpani. Pojawia się u nich stan, nazywany zmęczeniem współczuciem. Dowiedz się więcej na ten temat.

    Wojna w Ukrainie a syndrom „zmęczenia współczuciem”

    Już od ponad miesiąca trwa wojna na Ukrainie, z każdej strony zasypują nas obrazy pełne okrucieństwa i ludzkiego cierpienia. Widzimy przestraszone matki z małymi dziećmi, schorowane i starsze osoby, uciekające przed piekłem wojny. Zmęczonych, głodnych i przerażonych ludzi potrzebujących pomocy.

    Z naszego kraju od tygodni płynie nieprzerwana rzeka wsparcia. Polacy aktywnie zaangażowali się w pomoc uchodźcom, działają jako wolontariusze, organizują zbiórki, oferują transport, mieszkania, pracę oraz utrzymanie. Mieszkańcy naszego kraju starają się wspierać swoich sąsiadów najlepiej, jak potrafią.

    Jednak nieustanne niesienie pomocy i wyzwalanie w sobie coraz większych pokładów empatii, po pewnym czasie może mocno nadwerężać psychikę. U takich osób może pojawić się stan nazywany zmęczeniem współczuciem.

    Na czym polega to zjawisko?

    Zjawisko „zmęczenia współczuciem” może dotknąć zwłaszcza tych, którzy bardzo mocno się zaangażowali, współodczuwali i na co dzień żyli tym tematem.

    Gdy na co dzień widzi się zbyt wiele okrucieństwa i cierpienia, organizm włącza automatyczny mechanizm obronny. Odcina się od rzeczywistości, wypiera złe obrazy i wyłącza empatię. Pojawia się zmęczenie, obojętność, bierność i narastające poczucie frustracji. Widzimy że niesiona przez nas pomoc jest niewystarczająca, dlatego tracimy motywację do dalszego działania. I tym właśnie jest „zmęczenie współczuciem”.

    Czym objawia się zmęczenie współczuciem?

    Ten stan objawia się zmniejszonym poczuciem empatii i wrażliwości, poczuciem bezradności i bezsilności wobec cudzego cierpienia, uczuciem przytłoczenia i zmęczenia. Charakteryzuje się zwiększonym niepokojem, drażliwością i smutkiem, odrętwieniem, trudnościami z koncentracją i podejmowaniem decyzji. Mogą pojawiać się też objawy bólu ciała: głowy, żołądka, brak apetytu i zaburzenia snu.

    To całkowicie normalne

    Takie zachowanie wcale nie oznacza, że jesteśmy niewrażliwymi, czy złymi ludźmi. Jest wręcz przeciwnie. Natłok zła, ludzkich dramatów i cierpienia dotyka nas to tak bardzo, że wywołuje syndrom „zmęczenia współczuciem”. To całkowicie normalne zjawisko, które może dotknąć każdego z nas. W takiej sytuacji należy umiejętnie dbać nie tylko o potrzebujących, lecz przede wszystkim o siebie.

    DZ

    Udostępnij:

    M A


    Zobacz więcej


    Sklep

    subscribe img