
Najgłębszym cierpieniem jest nie czucie bólu każdego dnia, lecz tracić poczucie rzeczywistości, zapominać, kim jesteśmy i nie wiedzieć, dokąd zmierzamy.

Wszystko, co naprawdę możemy zrobić, to przekazywać sobie nawzajem ból, jak zalewamy się nawzajem naszym ostatkiem odwagi.

Ból jest nieodłączny od życia, a miłość to najgłębsze źródło bólu. Kiedy kochasz, wiąże się to z ryzykiem zranienia. Ale to własnie dzięki temu ryzyku i bólowi, stajemy się silniejszymi i bardziej odporni na życiowe przeciwności.

Ból, jak smuga błyskawicy, przenika do najgłębszych warstw naszej duszy i niszczy z uśmiechem wszystko, co trudno było zbudować.

Człowiek potrafi przetrwać największe bóle, gdy widzi przed sobą cel. Przy całym swym cierpieniu - wytrzymywał tylko dlatego, że musiał wytrzymać.

Najgorszy ból, to ten, którego nie można wykrzyczeć. Który wyciska łzy, ale nie jabłko w gardle, tylko kwarć w sercu.

Ból narzekanie zwykle wpuszcza, nie można go uniknąć; musimy go zaakceptować, zrozumieć i przejść przez niego. Dzięki temu możemy prawdziwie zrozumieć siebie, naszą siłę i znalezioną determinację.

Ból jest nieunikniony, cierpienie jest opcją. Czyjeś rany mogą wymagać, żebyś przeszedł przez ból, ale czy wybierzesz cierpienie, to już twoja decyzja.

Ból jest nieodłącznym elementem naszego życia. Nie ma nic bardziej prawdziwego od bólu, który nas definiuje, kształtuje i buduje naszą siłę. Każde doświadczenie, delikatne lub bolesne, jest ważną częścią naszego bycia.

Ból jest nieuniknionym składnikiem naszego życia. Czasem wydaje się, że to jedyne, co nam pozostaje, ale te chwile, kiedy jesteśmy w stanie go przezwyciężyć, to chwile naszej największej siły i odwagi.

Cierpienie jest największym nauczycielem. Ból jest kowalem naszej duszy. Kształtuje nas, pokazując prawdziwe oblicze świata i właściwą cenę, jaką płacimy za nasze błędy.

Ból ma dno, z tego dna wstajesz już lekki, z czystym sercem, gotówym do innych, nowych cnót. Ożywiasz do życia.