Jesteśmy razem ponad 10 lat. Chociaż młodsza córka skończyła już 3 lata i mogłaby pójść do przedszkola, a tym samym ja wrócić do pracy, mój mąż kategorycznie nie chce się na to zgodzić.

    Pisze to ze łzami w oczach, ale aż trudno uwierzyć mi samej, w jakiej znalazłam się sytuacji. Kacpra poznałam na początku studiów i od razu się w sobie zakochaliśmy. Wspólne mieszkanie, zaraz zaręczyny i ślub dla najbliższej rodziny. Gdy obroniłam magisterkę, wiedziałam, że to jest najlepszy czas na zajście w ciążę. Pomyślałam, że dziecko skoczy rok, a ja spokojnie zacznę szukać pracy w zawodzie. No i stało się. Nasze marzenia się spełniły i wkrótce na świecie pojawił się Adaś. Nie ukrywam, że druga ciąża była dla mnie sporym zaskoczeniem. Przekonana, że karmienie piersią może utrudniać zajście w ciążę, mocno się zdziwiłam, kiedy test ciążowy pokazał dwie kreski. Mimo iż wcale nie planowałam, ucieszył mnie fakt, że synek będzie miał rodzeństwo.

    Zobacz także: NIE RÓB tego i zobaczysz, że możesz być jeszcze bardziej szczęśliwa

    W maju nasza Basia skończyła już trzy lata. Wiadomo, jak jest z maluchami, ciągłe infekcje, jedno dziecko zaraża drugie i tak w koło, dlatego wizja powrotu do pracy i ciągłego brania zwolnienia lekarskiego nieco mnie odpychała. Ale powoli wszystko zaczyna się normować z ich chorobami, a ja szczerze zaczynam być wypalona siedzeniem w domu i opieką nad dziećmi. Nie chodzi o to, że ich nie kocham, ale ja też chcę spełniać się zawodowo, tym bardziej że od razu po studiach weszłam w tryb „matki na pełen etat”.

    Jest tylko jeden problem. Mąż nie chce puścić mnie do pracy. Uważa, że Adaś i Basia są za mali, a miejsce matki jest w domu. Mimo iż oboje mogliby pójść do przedszkola i integrować się z innymi dziećmi, Kacper kategorycznie nie chce się na to zgodzić. Naprawdę nie wiem, co mam zrobić? W opiece nad dziećmi nie mogę liczyć na rodziców i teściów, bo mieszkają za daleko, a mąż często wyjeżdża w interesach. Czuje, że jak wypalam z każdym dniem coraz bardziej. - Kamila

    Udostępnij:

    Sklep