Choć IMI (Klaudia Jóźwiak) nie zabrała dotąd głosu wprost, wiele wskazuje na to, że jej wpis w mediach społecznościowych był subtelną reakcją na ostrą wypowiedź Dody. Wokalistka, która zastąpiła Dodę w sylwestrowym duecie z Smolastym, nie odniosła się oficjalnie do kontrowersji, ale jej poniedziałkowa publikacja na Instagramie wywołała lawinę spekulacji.
Tegoroczny Sylwester był jak zawsze widowiskowy i pełen muzycznych wrażeń, a stacje telewizyjne prześcigały się w organizacji najbardziej spektakularnych koncertów. TVP i Polsat przygotowały potężne imprezy plenerowe, które transmitowano na żywo, przed ekranami zgromadziły się miliony widzów. Na scenach pojawili się zarówno uznani artyści, jak i światowe gwiazdy – m.in. Sting oraz Thomas Anders z Modern Talking.
Wśród polskich wykonawców można było zobaczyć takie nazwiska jak: Doda, Kayah, Maryla Rodowicz, Cleo, Dawid Kwiatkowski, Viki Gabor, Michał Szpak, Andrzej Piaseczny, Justyna Steczkowska, Margaret, Zenek Martyniuk, czy Malik Montana. Nie zabrakło też legend polskiej muzyki – Lady Pank, Bajm, Perfect, Big Cyc, Golec uOrkiestra, Enej. Wydawało się, że wszystko przebiega w iście świątecznej atmosferze. Jednak jeden moment przyćmił radość i rozgrzał sieć do czerwoności.
Podczas Sylwestrowej Mocy Przebojów emitowanej przez Polsat, Smolasty wykonał przebój „Nim zajdzie słońce”. Utwór powstał we współpracy z Dodą, ale ku zdziwieniu fanów, na scenie towarzyszyła mu inna wokalistka – IMI (Klaudia Jóźwiak). Media szybko podchwyciły, że IMI miała być w przeszłości związana prywatnie z raperem, co tylko podkręciło atmosferę.
W tym samym czasie Doda występowała na koncercie TVP, a chwilę po swoim show zabrała głos na Instagramie, komentując sytuację bardzo dosadnie. Jej słowa nie pozostawiły wątpliwości, co sądzi o zastąpieniu jej na scenie.
Zrobiłam kilka utworów z raperami w swoim życiu, z Fokusem, z Bedoesem. Czy wy sobie w ogóle wyobrażacie, że ja bym mogła wziąć jakiegoś innego rapera i powiedzieć mu, żeby rapował zwrotkę Smolastego? – pytała retorycznie. Ja bym umarła ze wstydu. Mnie by to pogrzebało w moich oczach i w oczach całej branży jako największą amatorkę – mówiła na live
Doda komentuje występ Smolastego
Doda wyjaśniła, że nie chodzi jej o urażoną dumę, lecz o zasady etyki artystycznej, które jej zdaniem zostały złamane.
Nie interesuje mnie, co fani chcą, jeżeli to jest wbrew zasadom i etyce. To ode mnie zależy, czego fani powinni chcieć – mówiła z przekonaniem.
Doda podkreśliła również, że dla niej nie istnieje kwota, która usprawiedliwiłaby przekazanie komuś innemu prawa do wykonania utworu współtwórcy:
Nie ma takich pieniędzy, które by sprawiły, żebym bez zgody współtwórcy dała komuś do zaśpiewania jego tekst – zaznaczyła.
Na zakończenie porównała sytuację do znanych duetów:
Jeżeli jest "Dumka na dwa serca" i śpiewa ją Mietek Szcześniak z Edytą Górniak, to jak Edyta Górniak nie ma czasu, to on nie bierze Pauli i nie udaje, że to Edyta. Więc to by było na tyle. Kto zrozumie, to zrozumie. Kto nie zrozumie, to nie zrozumie – podsumowała dobitnie.
ZOBACZ TAKŻE: „Umarłabym ze wstydu” - Występ Smolastego rozwścieczył Dodę! Padły mocne słowa
IMI odpowiada?
Klaudia Jóźwiak, występująca pod pseudonimem IMI, jak dotąd nie wypowiedziała się oficjalnie w sprawie występu ani reakcji Dody. Mimo prób kontaktu ze strony mediów, artystka milczała. Jednak w poniedziałkowy wieczór opublikowała na Instagramie wpis, który wiele osób odczytało jako jej subtelny komentarz do całej afery.
W świecie, w którym łatwo o złośliwość, wybieraj dobro. To cicha siła, która robi największy hałas w sercach ludzi – napisała pod serią zdjęć.
Nie wiadomo, czy te słowa były bezpośrednią odpowiedzią na słowa Dody, ale wielu internautów odebrało je jako próbę zachowania klasy i spokoju w medialnej burzy.

źródło zdjęć: @dodaqueen, @imi_aidualkylno