Tragedia w myjni samochodowej! Śmierć 65-latka

Do dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem, 5 stycznia, na terenie jednej z myjni samochodowych w Tychach w województwie śląskim. 65-letni mężczyzna wpadł do kanału technicznego, doznając poważnych obrażeń. Mimo natychmiastowej reakcji świadków i długiej reanimacji, jego życia nie udało się uratować.

Tragedia w myjni samochodowej w Tychach. 65-latek nie przeżył wypadku

Według ustaleń policji, jako pierwsi pomocy poszkodowanemu udzielili świadkowie zdarzenia, którzy natychmiast rozpoczęli reanimację. Chwilę później na miejsce dotarły zespoły ratownictwa medycznego, a także straż pożarna.

Zdjęcie Tragedia w myjni samochodowej! Śmierć 65-latka #1

Szybka reakcja świadków i służb ratunkowych

65-letni mężczyzna wpadł do kanału technicznego w myjni samochodowej. Z pomocą najpierw przyszli świadkowie, a następnie ratownicy medyczni. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala, gdzie niestety przed północą zmarł — przekazała asp. Paulina Kęsek z Komendy Miejskiej Policji w Tychach.

Wypadek na terenie myjni przy ul. Glinczańskiej

Do tragedii doszło na terenie myjni zlokalizowanej przy ul. Glinczańskiej. Okoliczności, w jakich mężczyzna znalazł się w kanale technicznym, nie są jeszcze znane. Policja na tym etapie nie informuje, czy zmarły był klientem obiektu, czy jego pracownikiem.

ZOBACZ TAKŻE: Czego nie robić 6 stycznia? Przesądy na Święto Trzech Króli, które mogą przynieść pecha

Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii

Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono teren i przeprowadzono czynności procesowe, które mają pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu wypadku.

Służby podkreślają, że śledztwo ma wyjaśnić, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy też przyczyną tragedii były ewentualne zaniedbania związane z zabezpieczeniem infrastruktury myjni.

źródło zdjęcia: Canva

 

Sprawa pozostaje rozwojowa, a dalsze ustalenia zostaną podane po zakończeniu postępowania.

Udostępnij: