Żyjemy jednak w świecie rozczarowań, gryp i reumatyzmów.
Żyjemy jednak w świecie rozczarowań, gryp i reumatyzmów.
Ludzie ciągle widzą świat takim, jakim by chcieli go widzieć - wspanialszym, bardziej ekscytującym, bardziej tajemniczym. A nie są w stanie zrozumieć, że właśnie to jest prawdziwym życiem.
W krajobrazie duszy to, co myślimy o świecie złotą trawą się odznacza, srebrne rzeki to nasze pragnienia, a to co czynimy, tworzy drzewa. Jedni mają puszcze, drudzy pustynie, pole do biegu mają ci, którzy nie myślą.
Nie ma na świecie takiego zła, którego nie można przemienić w dobro. Nie ma złów, które nie mogłyby stać się w pewien sposób korzystne. Nie ma zguby, której nie można by było zmienić we zbawienie.
Świat to miejsce, gdzie wartości są odwrócone. Co jest ważne, staje się mało znaczące, a co jest mało znaczące, staje się ważne. To miejsce, gdzie ludzie skupiają się na powierzchownościach, zamiast na głębiach.
Świat jest jak książka i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę. Otwórz swoją duszę na różnorodność tego świata, odkryj jego tajemnice, ciesz się jego pięknością. Poznaj, doświadczaj, zrozum, a przede wszystkim, kochaj.
Żyjemy jednak w świecie rozczarowań, gryp i reumatyzmów.
Czasem śmieję się, że gdyby równocześnie przenieść mnie i moje pokolenie do środka Afryki, też byśmy sobie radzili, bo jesteśmy przyzwyczajeni do trudności. Za to młodzi uciekają od nich, bo wierzą, że świat jest rajem. A to jest raj dla tych, którzy potrafią przebić się przez ciernie.
Dla śmiałka każda krawędź jest początkiem, o którym nie wie ten, kto stoi pośrodku, wśród tłumu z tłumem za plecami i tłumem przed oczami.
Świat to książka, a ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną jej stronę. Podróże rozbudzają ciekawość, kształtują charakter, a przede wszystkim uczą pokory wobec różnorodności tego, co nazywamy rzeczywistością.
Nasza planeta jest tylko ziarnkiem piasku na niewyobrażalnie wielkiej plaży wszechświata. Jej piękno i różnorodność są nieocenione. Dbajmy o nią tak, by przetrwała dla kolejnych pokoleń.