[...] wbrew twierdzeniu moralisty, iż cnota przynosi szczęście, naprawdę jest ...
[...] wbrew twierdzeniu moralisty, iż cnota przynosi szczęście, naprawdę jest odwrotnie: szczęście przynosi nieodzownie cnotę.
Szczęście to nie coś gotowego. Pochodzi ono z twoich własnych działań. Jeśli szukasz szczęścia, nie będziesz go nigdy znalazł - ponieważ szczęście nie jest coś, co można 'znaleźć'. Szczęście można tylko isć, a następnie zbudować.
Szczęście jest jak motyl. Im bardziej go gonić, tym bardziej ucieka. Ale jeśli skupisz się na innych rzeczach, przyjdzie i usiądzie na twoim ramieniu.
Gorący rozum do zamieszania, nie do rządu.
Rewolucja i sztuka XX wieku są zależne od tego samego nihilizmu.
Człowiek jak kameleon potrafi w różnych środowiskach przybierać różne maski. Bardzo szybko znikają nocą, kiedy w samotności milknie cały świat.
Kto nie umie udawać, nie umie rządzić.
Kto w polityce rąbie pięścią w stół, powinien najpierw upewnić się, że nie leżą na nim pinezki.
Szczęście nie jest czymś gotowym. Pochodzi to z Twoich własnych działań. Jeśli chodzisz z otwartymi oczami, zobaczysz je wszędzie wokół siebie. Ale musisz to wybrać - szczęście jest wyborem.
Widzę coraz wyraźniej, że w domu, w którym jest Ania, nie może być smutno!
Szczęście jest jak motyl: im bardziej go gonić, tym bardziej unika; ale jeśli skierujesz swoją uwagę na inne rzeczy, przyjdzie i usiądzie delikatnie na ramieniu.