
Mężczyzna zawsze pamięta, że kobieta ma na nim swoje prawa. Kobieta nie zapomina, że na mężczyźnie ma obowiązki.

Wolność jednostki, w każdym z tych aspektów, ograniczona jedynie przez to, co jest niezbędne dla zachowania tej samej wolności dla innych, jest sprawiedliwym wymogiem. Granice osoby są rozciągane aż do momentu, w którym zaczynają się prawa drugiej osoby.

Kobieta ma prawo do bycia sobą. Nie jest obligowana do bycia matką, żoną, pielęgniarką lub do zaspokajania męskiej próżności. Kobieta nie jest panią, matką natury, ani boginią. Kobieta to osoba.

Wolność to nie tylko prawo do robienia tego, co nam się podoba, ale przede wszystkim obowiązek do robienia tego, co powinniśmy.