
Nie byłem gotowy na miłość, która przenika do kości, paraliżuje zmysły, pożera rzeczywistość, która wymaga całkowitego oddania, odwagi, abnegacji, samozaparcia, zdolności do cierpienia i rezygnacji ze szczęścia.

Czasami prawda jest tak bolesna, że sensowne osoby wybierają samozaparcie. Prawda nie tyle rani, co na dłuższą metę osłabia.

Człowiek, który chce prowadzić zawsze prawdziwe i autentyczne życie, musi być gotów nieustannie patrzeć w oczy prawdzie i nigdy, pod żadnym pozorem, nie dopuszczać do samozaparcia.

I pomyślała, że wiara też wymaga zaufania i samozaparcia.

Pudłujesz 100% strzałów, jeśli w ogóle ich nie wykonujesz.