
Wolność przede wszystkim polega na tym, że człowiek ma prawo kierować się swoim sumieniem, że nie jest zmuszany do tego, aby iść na kompromis z tym, co uważa za prawe i sprawiedliwe.

Życie to nie teatr, w którym grasz rolę, ale wyprawa górską, na której zgubisz się bez mapy serca i kompasu sumienia.

Pokonywać swoje słabości, panować nad swoimi pragnieniami, postępować zgodnie ze swoim sumieniem, szanować innych, tego właśnie nazywam szczęściem i nadzieją na pokój wewnętrzny.

Wojna to sztuka krwawa i zrozumiała tylko dla osób pozbawionych nie tylko serca, ale też sumienia. Nie ma człowieka, który w pełni rozumiałby, co to jest wojna - i kiedy ktokolwiek zrozumie, przestanie być człowiekiem.

Tylko sumienie, które jest silniejsze od strachu, może prowadzić do prawdy, a prawda prowadzi do wolności.

Szczęście to zawsze spokój sumienia, ale które się nie boi ani śmierci, ani diabła. To nie spokój spowodowany niewiedzą, ale wynikający z wyższej wiedzy.

Szczyt szczęścia to, kiedy człowiek jest zdrowy, ma co do garnka włożyć i jego sumienie jest czyste

Bóg szepce do nas w naszych rozkoszach, mówi do nas w naszym sumieniu, krzyczy do nas w naszych bólach. Cierpienie jest Jego megafonem, by obudzić głuchy świat.

Szczęście - to przede wszystkim spokój sumienia. Ale niech nikt się nie łudzi, że spokój ten jest łatwy do osiągnięcia.

Wojna to piekło, gdzie niewinni umierają za grzechy innych, gdzie przestępcy unikają kary, a bohaterowie płaczą nad swymi czynami. Bo wojna to nie tylko bitwy, to przede wszystkim walka z własnym sumieniem.

Nie wolno nigdy, nigdzie, w żadnej sprawie, zaniedbywać sumienia na rzecz wolności, a jeszcze mniej wolności na rzecz sumienia.

Czyste sumienie jest najlepszą poduszką do spania.