
Spróbujcie z koloru moich słów odgadnąć, kim jestem.
Spróbujcie z koloru moich słów odgadnąć, kim jestem.
Czad! Też chcę przenośną czarną dziurę!
Bo prawda jest tak nieznośna, że wolałabym, by podarował mi kłamstwo.
Stojąc na krawędzi widzi się najrozmaitsze rzeczy, których nie można dojrzeć ze środka.
Serca, które zapłonęły wśród przeszkód, giną w cichej przestrzeni.
Najpierw tęskniłam za nim. Tak do bólu, uśmierzanego litrową butelką taniego wina i snem. Potem, gdy mnie zostawił, tęskniłam do dnia, kiedy za nim nie tęskniłam. Gdy nie mogłam sobie przypomnieć takiego dnia, to piłam z rozpaczy i bezsilności jeszcze więcej i jeszcze tańsze wino.
Chcę, by mój świat był twoim, a twój moim. Na tym polega przyjaźń.
Problem z pragnieniem polega na tym, że przez nie jesteśmy słabi.
To dziwne, jak świat może przesunąć się na osi i wszystko, w co się wierzyło zmienić całkowicie w mgnieniu oka.
Noszę ją na wewnętrznej stronie powiek.
Ciekawość to nieposłuszeństwo w najczystszej formie.