
Nieszczęścia lubią chodzić parami, a szczęście woli chodzić samo.
Nieszczęścia lubią chodzić parami, a szczęście woli chodzić samo.
Wstałam, żałując tego, że mnie nie dotknął, świadoma, że jeśli sobie nie pójdę, to ja dotknę jego.
A teraz pójdę do domu i tam dostanę zawału.
Chciała dobrze, lecz jej słowa rozzłościły mnie i musiałem ugryźć się w język, by nie powiedzieć czegoś niemiłego. Była taka sama jak stracharz – nadopiekuńcza.
O końcu wiem. Nie wiem co pomiędzy.
Ludzie są jak liście, którymi wiatr ciska; gdy rzuci je na trawnik, leżą na trawniku, a gdy rzuci w błoto - leżą w błocie...
Uciekam, więc jestem. A raczej: uciekam, więc przy odrobinie szczęścia nadal będę.
Jadłam dziś zdrowo i ćwiczyłam.
Lepiej, żebym obudziła się jutro chuda...
Prawo jest po stronie zwycięzcy, a ustawami naszymi są granice naszej mocy.
Często bywa tak, że największy spokój ducha daje nam poddanie się.
Czuje,że ma już dość zmartwień.
Dość kłopotów. Dość tego, że zawsze gdy poznaje kogoś, kto jest w stanie ją zrozumieć, on zaraz odchodzi.