
Paliłem trawkę, lecz się nie zaciągałem.
Paliłem trawkę, lecz się nie zaciągałem.
Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz
z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
Każde spełnione pragnienie jest końcem marzeń.
Wydaje ci się, że coś będzie istniało wiecznie, a jutro może się okazać, że już tego nie ma.
Kto potrafi okiełznać upływające minuty jest panem świata.
Miłość jest jak klepsydra: serce napełnia się w miarę, jak mózg się opróżnia.
Zobaczyłam, że nie mogę sprowadzić do domu kogoś, kto już tam jest.
Moje pragnienia są zbyt słabe, nie mogą mną kierować.
W ten czy inny sposób wszystko w końcu sprowadza się do polityki.
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza.
... nie wychodząc stąd, raczej trudno będzie wam znów tu przyjść.