(...) woda życia może lać się jednocześnie na dwa młyny: ...
(...) woda życia może lać się jednocześnie na dwa młyny: nadziei i żalu.
Łzy mogą pomóc tylko ludziom, którzy zachowali jeszcze jakąś nadzieję.
Nadzieja to nie jest przekonanie, że coś się dobrze skończy, ale pewność, że coś ma sens – niezależnie od finału. - Václav Havel
Gdyby nadzieja była rzeczą konkretną i rzeczywistą, gdyby można było ją dotknąć palcami, przekręcić w dłoni, sprawdzić jej kształt, zapach, wagę - co wtedy poczynilibyśmy z tą nadzieją?
Nie ważne jak ciężko jest teraz, pamiętaj, że zawsze po burzy wychodzi słońce. Trzeba tylko się nie poddawać i wierzyć w lepsze dni, które na pewno nadejdą. Nawet najdłuższa i najmroczniejsza noc ma swoją końcówkę. Nadejście nowego dnia to szansa na nowy początek, na nowe możliwości, na nadzieję.
Nadzieja jest jak droga w kraju. Nie było by jej gdyby ktoś jej nie zrobił. Od początku droga nie istnieje. Ludzie ją tworzą
Nadzieja jest jak droga w kraju; na początku nie było drogi, ale kiedy ludzie zaczynają nią chodzić, droga się pojawia.
Nadzieja jest puchem – piórem, co unosi się wysoko, gdy wszystko inne jest przygniecione pod ciężarem smutku.
Nadzieja jest jak drogowskaz w sercu, wskazuje drogę, nawet jeśli droga jest pokryta chmurami. Nadzieja jest jak powłoka, chroniąc nas od wszelkiego bólu, nadzieja daje nam po prostu siłę, by iść naprzód.
Nadzieja to jest dobra rzecz, być może nawet najlepsza z rzeczy, a dobra rzecz nigdy nie umiera.
Nadzieja to jak droga w kraju. W miejscu, gdzie nie było drogi, zwykle nawet nie ma śladu jej istnienia. Ale jak zdecydujesz się iść dalej, to istnieje.