
Szczęście to nie jest rzeczownik ani czasownik. To spójnik. Tkanka łączna.

Dla człowieka najlepsze jest bycie średnio mądrym. Nie przesadnie przebiegłym i bystrym. Uczony człowiek o głębokiej wiedzy rzadko kiedy jest szczęśliwy.

Rejestrowanie życia jest kiepskim substytutem przeżywania go.

Lepiej podróżować boso niż bez książki.

Odrobina złudzeń na swój temat może być istotnym składnikiem przepisu na szczęście.

Myślenie jest dla mnie jak oddychanie, choć może bywa mniej produktywne.

Idąc przez życie zbierasz
negatywną energię, którą
możesz zrównoważyć
dobrymi uczynkami.

Jeśli nie jesteś szczęśliwy, najlepiej przestań się tym zamartwiać i zobacz, jakie skarby możesz odnaleźć we własnym nieszczęściu.

Szczęśliwi ludzie nie mają powodu, by myśleć. Żyją i nie zastanawiają się nad życiem.