
Pomysł, że radość czy szczęście mają wyglądać jak coś po sobie rozpoznawalnego, jest błędny. Najczęściej szczęście to malutka, utajona wewnętrz brzucha, srebrzysta rybka-dziwna, którą trudno zauważyć, ale która przyjemnie swędzi.

Szczęście to obserwacja małych rzeczy, nie czekanie na wielkie cuda. Właściwie nie ma czegoś takiego jak wielkie momenty. Są małe chwile, które stają się wielkimi, gdy zwracamy na nie uwagę.

Nie uważam się za szczęśliwego, bo jestem szczęśliwy. Jestem szczęśliwy, bo umiem się cieszyć. Umiem cieszyć się z małych rzeczy, potrafię je zauważać i przeżywać. Im więcej z nich widzę, tym jestem szczęśliwszy.

Kto się nie umie cieszyć małymi rzeczami, ten nie zasługuje na te wielkie. Małe rzeczy stanowią nasze codzienne życie.

Sztuka życia polega na tym, aby doświadczać radości z małych rzeczy. Zauważać detaily i nauczyć się cieszyć tym, co mamy, zamiast ciągle dążyć do posiadania więcej.

Nie szukaj szczęścia jako celu, ale jako sposobu życia; nie planuj na przyszłość, ale żyj w teraźniejszości, doceniaj to co masz, a nie tego czego brakuje. Cześć małych rzeczy tworzy wielkie szczęście.

Szczęście nie polega na tym, żeby dążyć za wszelką cenę do jego zdobycia, ale raczej na umiejętności dostrzegania go w małych, prostych rzeczach, które są w zasięgu naszych rąk.

I będzie jak dawniej, Przestańmy się spieszyć,
Zacznijmy od nowa, Od tych małych rzeczy.