Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam ...
Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary.
W gruncie rzeczy to wszystko jedno, czy ze względu na Pana Boga obiera się kartofle czy buduje katedrę.
Ty Panie widziałeś moją krzywdę, wymierz mi sprawiedliwość.
Ponieważ Bóg kocha biednych, miłuje również wszystkich ludzi, którzy kochają biednych.
Niewierzący, obojętni, wierzący - wszyscy prześcigamy się w usilnych staraniach, kto lepiej zabezpieczy się przed Bogiem.
Nieustannie się módlcie!
Sprawiedliwość boska jest na podobieństwo Boga: nie ma jej.
Bóg jest jak matka: patrzy, kocha, przebacza, czeka. Jak matka, a nawet lepszy. Łatwiej jest matce zapomnieć swoje dziecko w łonie, niż Bogu zapomnieć nas.
Bóg nigdy nie daje nam jakiegoś wyzwania, którego nie możemy pokonać. Najważniejsze to nie stracić wiary i wytrwałości, bo tylko te dwie rzeczy prowadzą nas do zwycięstwa.
Prawdziwie wolny jest tylko ten, kto ma moc przebaczenia. Przebaczenie to najpiękniejszy dar, jaki dostał człowiek od Boga.
Bóg nie gra w kości, nie jest też złowrogim orężem w rękach zatwardziałych despotów. Bóg wszedł w relację z człowiekiem, aby dać człowiekowi pełnię życia.